02 ||| PUSTKI, PRZEPAŚCI

Wszystko było na niby, pomiędzy. Księżyc świecił w tamtą noc tylko po to, by oświetlać splecione nagie ciała. Jeszcze nie wiedział, że zostanie sam. Ogryzał czas jak kostkę, do ostatniego ścięgna, do szpiku świtu. Miętosił przestrzeń, która rozciągała się za oknem jak krówka w ustach. W powietrzu czuć było delikatny zapach mentoli. Była 3:52 rano, … Czytaj dalej 02 ||| PUSTKI, PRZEPAŚCI

Rzecz o podróżach i ich przeżywaniu. Rzecz o Warszawie

Mam wakacje. Spontaniczność wyjazdów w tym okresie powinna być największa. Nie zastanawiam się, kupuję bilety. Każde podróże, nawet te małe, wiążą się z czymś nowym, nawet jeśli celem są miasta, w których już byłam, czy osoby, które dobrze znam, z którymi się widzę w rozjazdach, witam i o razu żegnam, lub do których wpadam ni … Czytaj dalej Rzecz o podróżach i ich przeżywaniu. Rzecz o Warszawie

początek czerwca

stare psy wyprowadzane bez smyczy mają białe twarze nie dożyją lata lepi się do mnie cały świat razem z tym początkiem czerwca piwem tobą wolna sobota czas się zatrzymał i ludzie jak gałęzie gotowi do rozkwitu wydania owocu

01 ||| MIĘDZYZMIANA

Mgła wyrosła nad miastem gęsta i niebezpieczna jak bielmo na oku. Nie mógł spać, światło latarni rozrastało się jak zorza. Było w każdym atomie, w przedmiotach, które żyły wyjątkowo głośno. W ich żyłach płynął prąd zmienny. Nocą wyraźnie słyszał przyspieszone, sztuczne oddychanie szaf, kanap, podłóg i ścian. Sen rzucał o ścianę, okładał pięściami. Nad ranem … Czytaj dalej 01 ||| MIĘDZYZMIANA

finlandia

nie mogę wydobyć z siebie języka ostrego jak fiński nóż pewnego jak obiecana ziemia chowam w sobie liczne urazy obrazy z dzieciństwa i inne nieprawdy jeśli wierzyć snom (a wierzyć trzeba) powinniśmy już dzisiaj stąd uciekać na nowo się poznać przez języki obce i nieswoje przypadki świat jest prosty kiedy mówią o nim dzieci

bukszpan

noc otwiera się jak orzech łatwo pokaleczyć ręce krew dobrze chłoną karty biblii tam to dopiero jest rzeźnia jeśli miałbym wierzyć w jakieś znaki byłyby to znaki przestankowe jeśli miałbym wierzyć w jakiegoś boga byłby to z pewnością dolny bug

pierwszy listopada

prababcia często robiła na deser tarte jabłka ze szczyptą cukru teraz sama jest odrobiną kurzu

12 ||| ODCHODZĄC

Byłem nami w Tobie, byłaś we mnie nami, byliśmy w sobie przerażeni i szczęśliwi z utraty poczucia granic własnego ciała. - Jacek Bierezin Wiesz, czasem już nie umiem się wysłowić. Czasem już nie umiem się wysłowić tak, by w każdym zdaniu cię nie użyć. Czasem już nie umiem się wysłowić tak, by w każdym zdaniu … Czytaj dalej 12 ||| ODCHODZĄC

border

uciekać od ludzi tym bardziej potrzebować braku dystansu bać się przywiązań nadszarpnięć w boku kości które nie są ogrzewane potrzebują spłonąć zimne dłonie i stopy świadczą o chorobie serca

11 ||| NOCE I DNI, O KTÓRYCH NIE WIEM

Znowu spadnie śnieg, stanie się zima, i nie będzie gdzie usiąść na Plantach. Stara herbata w zaparzaczu, resztka wygazowanej cisowianki w pomiętej butelce. Widok na okno. Pada deszcz, którego dawno nie było. Pejzaż beze mnie. Trzymam się stołu, bo nie mam pewności. Siła słów, której dawno nie było. Noce i dni, o których nie wiem. … Czytaj dalej 11 ||| NOCE I DNI, O KTÓRYCH NIE WIEM