Lato2019

Z lotu ptaka nad Lombokiem, wyspami Gili i Bali. Sen na jawie zmienia się w podróż na Jawę. Domy z blaszanymi dachami mienią się w dole jak srebrne bransoletki. Każde marzenie jest realne. Chociaż w rupiach jesteśmy milionerami. Możemy tu wszystko i dlatego nie chcemy nic. Medytujemy z widokiem na ocean i jemy proste jedzenie … Czytaj dalej Lato2019

28.

Skończyłam parę dni temu 28 lat. Patrząc na to, jak łatwo się potykam, skręcam kostki, wpadam w krzaki i poślizgi, jest to jednak jakieś osiągnięcie, a może nawet cud. Jakie lekcje wyniosłam z ostatniego roku? Wdzięczność. Za to, co mam i za to, kto jest obok mnie. Staram się być coraz lepszym człowiekiem, co w … Czytaj dalej 28.

pocztówka z wakacji

Miałam wakacje.

Dębniki

Dębniki, do zobaczenia. Already miss me in you.

Nowy Jork, noc

Rozdział 1. DL0047 Amsterdam-New York

Jesteśmy tylko mało istotnymi pasażerami, z przydzielonym numerem siedzenia, numerem paszportu. Gdzieś tam widniejemy w chmurze, w systemach przewoźników, urzędów, banków. Jesteśmy przyporządkowani do państw, miast, ulic, budynków i mieszkań. Jesteśmy przydzieleni do biurek, pensji, numerów telefonów i blach samochodowych. Czasem zazdroszczę tym, którzy potrafią uciąć te wszystkie zależności. Trochę też im współczuję.

białka

Wiersz o rozpadzie tkanek i pokorze wobec gór.

I didn’t want you to leave

skóra lepi się jak stolik po rozlanym gin & tonic. mokre usta wycieram w zgięcie w łokciu. w tle szumi klimatyzacja, w głośnikach Lapalux. I didn't want you to leave. wieczór, lekki pot w powietrzu i perfumy. duchy. piasek skrzypi miękko pod butami. wszystkie światła miasta błyszczą w oczach, kiedy tańczysz boso na ulicy. jest … Czytaj dalej I didn’t want you to leave

Niewysłany list do Ciebie. O pisaniu, myśleniu i mówieniu

Może to jest tak, że czasem na naszej drodze pojawiają się nagle osoby tylko po to, żeby można im było opowiedzieć swoją historię do końca. Wyrzucić wszystko z głębin pamięci. Żeby już nic nie trzeba było nikomu mówić i się powtarzać. Jak dopełnienie, klamra, kurtyna. Mimo że nie czujesz, że masz w tych relacjach jakikolwiek interes. Nie potrzebujesz ich i jednocześnie przedziwnie chcesz, żeby krążyły po twojej orbicie. Z całą niepewnością, niesymetrycznością. Osoby, które znasz tak, jak Nowy Jork — bardzo krótko i można powiedzieć, że wcale, ale już szukasz sposobu, jak do nich wrócić.

Vaticano Bambino

Plac Świętego Piotra w Watykanie widziałam tysiące razy w telewizji, książkach. Nie robił na mnie wielkiego wrażenia.

Roma I

Zdjęcia do wiersza. Wiersz do życia.