01 ||| MIĘDZYZMIANA

© Ника Холодная (ака Neekwe)
© Ника Холодная (ака Neekwe)

Mgła wyrosła nad miastem gęsta i niebezpieczna jak bielmo na oku. Nie mogę spać, światło latarni rozrasta się jak zorza. Jest w każdym atomie, w przedmiotach, które żyją dzisiaj wyjątkowo głośno. W ich żyłach płynie prąd zmienny. Nocą wyraźnie słyszę przyspieszone, sztuczne oddychanie szaf, kanap, podłóg i ścian.

Sen rzuca o ścianę, okłada pięściami. Zasypiam z wyczerpania. Nad ranem obolałe ciało, podkrążone oczy. Resztkami odwagi próbuję się wyślizgnąć się z łóżka, lecz ramiona Morfeusza nie otwierają się tak łatwo o tej porze roku.

Byłaś tarczą zegara, po której poruszałem się jak wskazówka. Czasem mnie budziłaś, czasem wychodziłaś bez słowa tylko dlatego, że tak ciężko nam się było żegnać. Niekiedy chłodna i nieubłagana niczym czas i przestrzeń, poddana losowi jak ptaki, które muszą odlatywać na zimę. Byłaś błędną mapą mojego miasta. Rzadko prowadziłaś prosto, częściej wodziłaś na manowce. Może dlatego było nam tak dobrze.

Uciekałaś z domu poprzez złą energię duchów nie z tej epoki. Odległe morze wieków ciemnych. Nieznośna wojna o przetrwanie, którą byśmy wymyślili sami, gdyby nie szukający zabawy bogowie. Przychodziłaś. Kruszyłem w dłoniach twoje jeszcze ciepłe od podróży ciało, oddzielałem skórkę od miąższu, wgryzałem się do serca, sączyłem soki. Myślałem, że tylko tak będę w stanie przetrwać. Potrzebowałem ciebie, by połączyć się z niebem.

Sen rzucał nas o ścianę. Zasypialiśmy z wyczerpania. Budziłaś się obok i wiedziałem, że jest jeszcze jakiś sens. Czasem wstawałaś wcześniej, żeby mnie nakarmić. Tak, jakbym był kimś ważnym. Nie wiedziałem dlaczego niekiedy niezrozumiale chłodne słońce dostawało się do płuc, krążyło we krwi jak kra. Ból, że aż brakowało tchu. Poddawałem się temu, ulegałem, traciłem rozeznanie. Teraz wiem. Jestem wszystkim, czego nie mam. Jestem każdym, kogo tracę.

Kiedyś usłyszałem, że po rozbuchanym lecie zawsze przychodzi sroga zima. Pewnie niespodziewanie skończy się. Jak wszystko. Skończy się. Jak nic. Nie mam na to żadnego wpływu.

Wszystko jedno ze mną, jeśli ciebie nie będzie.

______________________________________

Jedna myśl na temat “01 ||| MIĘDZYZMIANA

Co myślisz?

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s