dobro

kwiaty kupione na ulicy od ubogiej staruszki,
jednej, drugiej.

dobro,
które powraca

zawsze spóźnione
i nie w porę.

Wideowiersz: moje imię #13

Na początku nie było słów. Była cisza. Były języki obce.

Chodziliśmy wokół rzeki, schodziliśmy na manowce. Chodziliśmy po lesie, gubiliśmy się w parkach. Było nam pod górkę. Było przez niziny. Było nam po drodze.

Teraz jest tylko moje imię, którego nie wypowiesz.

WIĘCEJ WIDEOWIERSZY.

Wideowiersz: listopad #12

Jest luty, ale listopad też jest na „l”. I w kościach boli tak samo, i w żyłach krew zastyga, zamarza jak kra. Jeszcze chwilę i pojawi się nowa ikra, daj mi chwilę. Pojawi się iskra, od której zapłonie niebo. Daj mi chwilę.

Subskrybujcie na YT, żeby być na bieżąco.