drobne ukłucia

1. tak przywykliśmy do szczęścia że ciężko znieść nawet drobne ukłucie w punkcie poboru krwi na oknie usiadły dwa skowronki mama mówiła nigdy nie ruszać zasłoną 2. turyści rzucają się w oczy w dresach adidasach z grubymi żonami pod pachami miarowe pulsacje miasta przechodzą przez kręgosłup dwanaście kręgów 3. kładziemy się jak lwy na lwowskim … Czytaj dalej drobne ukłucia

10 ||| SCHEMAT MAŁYCH PORANNYCH DRAMATÓW

Zimno. Kręgosłup przymarzł do materaca, zwinięty w kłębek. Dymu. Aleh Kabzar w głośnikach. Znowu śpiewa o kawie i papierosach bez smaku, i ja wiem, że dzisiaj będzie tak samo. To ta pora roku, kiedy po przebudzeniu niezwłocznie trzeba palić wszystkie światła, strzepywać popiół z pościeli, bo się szybko żarzy. Rutyna poranków, powtarzany schemat małych dramatów. … Czytaj dalej 10 ||| SCHEMAT MAŁYCH PORANNYCH DRAMATÓW

arytmia

dzieci bawiły się na podwórzu szybka piłka z twojej strony nagle odejść choć deszcze zaraz potem śnieg w szufladzie niewywołane zdjęcia jak pęknięcia że byliśmy szczęśliwi tej nocy wyjątkowo często jeździły karetki ich światła migotały w oknie jak zastawki

09 ||| SNY O WYPRAWIE NA WSCHÓD

Jeżdżę bez celu, bez sensu. W końcu tramwaje porzucają mnie. Nagle zajeżdżają do zajezdni Podgórze albo Nowa Huta. Wypluwają mnie jak ość na zimny talerz północy. Późną tarczę nocy. Mnę się w sobie, wracam w towarzystwie bardzo marnym, własnym. Dobrze mieć piersiówkę w pięści, trzymać się kurczowo jak brzytwy. Upijać się z braku laku i … Czytaj dalej 09 ||| SNY O WYPRAWIE NA WSCHÓD

wracam do domu

ulice jakieś obce chociaż znane ze zdjęć pamiętam szkoły podstawowe kolejne szkoły życia na tyłach w czasie przerw i polonistki z poprzedniej epoki poeci wyklęci czasu kurz nieodrobione prace domowe giętkie języki przeciwne prawom fizyki i pierwsze próby w podrabianiu zaświadczeń lekarskich popelina z błota zgniłych liści starych kasztanów śnieg na łukach brwiowych

Życie po życiu Europy Środkowo-Wschodniej. Dekonstruowanie mitu. Magazyn „Ha!art”: KELET

Z PRZODU DESKA, Z TYŁU DESKA (CZEŚĆ, TERESKA) Kilka lat temu nauczyłam się umiejętności bardzo pożytecznej, dzięki której nie tracę czasu na głupoty. Tak, potrafię już n i e czytać od deski do deski. Śmiejcie się, byłam przypadkiem beznadziejnym. Cokolwiek miałam w rękach zapisanego literkami, musiałam to dokładnie przyswoić od początku do końca. Najpierw dotyczyło … Czytaj dalej Życie po życiu Europy Środkowo-Wschodniej. Dekonstruowanie mitu. Magazyn „Ha!art”: KELET

08 ||| NIEKIEDY ZDARZA SIĘ JESIEŃ

Resztki zadowolenia opadają wraz z popiołem na chodnik, na kładkę. Dach tramwaju ugina się pod ciężarem wzroku. Świat na żółto i na niebiesko, w odwróconej kolejności, bo to ciągle Ukraina. Україна. Lunatyczne spacery o świcie, późne śniadania, obiadokolacje spędzone w bibliotece. Україна. Tu łatwo zmienia się kolejność pór dnia. Zimno na zewnątrz i migrena daje … Czytaj dalej 08 ||| NIEKIEDY ZDARZA SIĘ JESIEŃ

Po co komu filmy krótkometrażowe? Wokół tegorocznych nominacji do Oscara

Wczoraj w Kinie Pod Baranami odbył się pokaz Oscar® Nominated Short Films 2015 i myślę, że jest to świetna okazja do tego, aby zwrócić uwagę na niemal niezauważane filmy krótkometrażowe, w tym filmy aktorskie, dokumenty i animacje. W krakowskim kinie wyświetlono akurat nominowane w tym roku filmy aktorskie. Do tej pory nie widziałam spośród nich … Czytaj dalej Po co komu filmy krótkometrażowe? Wokół tegorocznych nominacji do Oscara

07 ||| WYRWY, PĘKNIĘCIA

*** Twoich trzysta kilometrów na północ, moje cztery na południe, i nagle robi się bezludnie. Zanim cię odprowadzę, zanim wrócę do mieszkania w rytmie Bajofondo Tango Club już jesteś gdzieś indziej. Jeszcze nie domyślę się tęsknoty, ty już z dworca, już nad morze, nad morze, powoli, stukotem. Może to przetrzymam, nie zagryzę warg. Przez pięć … Czytaj dalej 07 ||| WYRWY, PĘKNIĘCIA