język niemy

20 tysięcy minut samotności w przeliczeniu na 600 kilometrów sprawiedliwości nie ma jest szept wobec ścian to nie my toniemy czy toniemy toniemy pisała osiecka jak myślisz nie odnajduję już z tobą języka

03 ||| ZMIANA ROZKŁADU JAZDY

Trzymała ich tutaj jedynie możliwość wieczornego wypicia piwa. Byli nie z tego świata, nie z tego dramatu. Ktoś z nich znowu zakpił. Nocami uprawiali masową produkcję listów motywacyjnych i CV, jakby to były wiersze. Kłamali jak w życiu – skrupulatnie i pewnie, choć nie mieli celu. Ciągle stali na peronie, ale żaden pociąg nie nadjeżdżał. … Czytaj dalej 03 ||| ZMIANA ROZKŁADU JAZDY

02 ||| PUSTKI, PRZEPAŚCI

Wszystko było na niby, pomiędzy. Księżyc świecił w tamtą noc tylko po to, by oświetlać splecione nagie ciała. Jeszcze nie wiedział, że zostanie sam. Ogryzał czas jak kostkę, do ostatniego ścięgna, do szpiku świtu. Miętosił przestrzeń, która rozciągała się za oknem jak krówka w ustach. W powietrzu czuć było delikatny zapach mentoli. Była 3:52 rano, … Czytaj dalej 02 ||| PUSTKI, PRZEPAŚCI