dobro

kwiaty kupione na ulicy od ubogiej staruszki,
jednej, drugiej.

dobro,
które powraca

zawsze spóźnione
i nie w porę.

ty

wołam,

ale się nie zdarzasz.

Wideowiersz: faktura bólu #11

Dzisiaj opowiem Ci o tym, co robię, kiedy nie śpię. Kiedy czuwam. Kiedy mam w płucach kilka kilogramów nocy. Kiedy piję herbatę z sokiem z dzikiej róży. Kiedy marzną mi stopy do bólu, ale staram się o tym zapomnieć. Jak słucham Kaleo i nie mogę przestać. Vor í Vaglaskógi. 

Niebo nie jest niewinne. Nikt nie jest niewinny. Chciałabym umieć wyjść kiedyś poza ciebie, bo nie mieścisz się już w kościach, pod paznokciem. Nie mieścisz się już w wierszach.

Więcej wideowierszy na YouTube ->