zdjęcie w lustrze kraków

Kraków

język architektury,/ który się dobrze czyta./ szkielet kamienic/ i mięso betonu./ tracę spójność,/ dzielę się na/ szkło, papier, plastik.

kostka

ciągłe myślenie parabolą. nikogo do pomówienia, oprócz ścian, wobec których wolę milczeć. każde wspomnienie z tobą to czarna kostka lodu, co staje w gardle.

świat

jeśli mosty między nami mają skrzydła, /jeśli świat utraci całą moc i napięcie, /spać będziemy na poboczu światła.

cud

Nie umiem zamieniać wody w wino.

my

ciało liczb zespolonych. ciało liczb urojonych.

dobro

kwiaty kupione na ulicy od ubogiej staruszki, jednej, drugiej. dobro, które powraca zawsze spóźnione i nie w porę.

ty

wołam, ale się nie zdarzasz.

Wideowiersz: faktura bólu #11

Dzisiaj opowiem Ci o tym, co robię, kiedy nie śpię. Kiedy czuwam. Kiedy mam w płucach kilka kilogramów nocy. Kiedy piję herbatę z sokiem z dzikiej róży. Kiedy marzną mi stopy do bólu, ale staram się o tym zapomnieć. Jak słucham Kaleo i nie mogę przestać. Vor í Vaglaskógi.  Niebo nie jest niewinne. Nikt nie jest niewinny. … Czytaj dalej Wideowiersz: faktura bólu #11

prawda

utyka na końcu języka. zegar bije pierwszą ostatnią godzinę. czekam w ciszy. tylko tyka ty. nie wie nikt, kiedy zamknąć obieg krwi. ty.

Wideowiersz: wyrazy obce #10

Koniec roku, obumieranie tkanek. Nie pytaj mnie o jutro. Nie pytaj o zmęczone oczy. Nie pytaj o zbyt mocno zaciśnięty rzemyk na lewym nadgarstku. Nie pytaj o zbyt wielkie pantofle. Nie pytaj o to,  czego w sobie nie mieszczę. O to, czego nie wypowiem. O to, dlaczego ciągle zataczamy koła. Dlaczego znowu do tego wracamy. Nie … Czytaj dalej Wideowiersz: wyrazy obce #10