kostka

ciągłe myślenie parabolą. nikogo do pomówienia, oprócz ścian, wobec których wolę milczeć. każde wspomnienie z tobą to czarna kostka lodu, co staje w gardle.

świat

jeśli mosty między nami mają skrzydła, /jeśli świat utraci całą moc i napięcie, /spać będziemy na poboczu światła.

miałam dom

kolejne hotele i kolorowe wódki. bezsenność, nocna telewizja i pobudka o szóstej, tak z przyzwyczajenia. (...)

9 to 5

setki dzień dobry, co słychać. / cztery kawy i dwa monitory. [...]

wielkiej nocy

nie ma nieba/ między słowami. // pożegnania przepełnione wyrazami żalu,/ obrazami rozpaczy. [...]

wiersz

oś na której trzeba się zaczepić, skumulować i pociąć, poskreślać czym więcej. i ty, które się czai w każdym podmiocie, i co drugiej metaforze, a nie występuje w moim życiu pod żadnym pozorem.

brak

korespondencja, której nie musi być, żeby. miesiące ciszy. czas i tak niczego nie zabliźnił. wrażenie pustki, wrażenie ciebie, światłem porażenie. możemy udawać, że niczego nie było, niczego nie ma i nie będzie między wierszami.

bóg

jeśli jest bóg, jest w połączeniach nerwowych. w telepatiach, w poczuciu ciągłej obecności. mimo braku zbliżeń, mimo kolejny grudzień.

czas

Wiersz o czasie i o słońcu, które wyszarpuję z siebie.

walka

Raczej o mnie i o tobie.