Rzućmy wszystko i jedźmy w Karpaty Ukraińskie. Lwów i Worochta

Prawdziwie odpoczywa się tylko w podróży, bez przestawiania wszystkich mebli w domu, mycia okien, sprzątania piwnicy. Na to i tak nigdy nie ma czasu. Prawdziwie podróżuje się w głowie.

Małe wycieczki. Zamek w Rabsztynie

Wycieczka do Rabsztyna? A po co to komu?

Barcelona

Pocztówki z Barcelony

Pocztówka i wiersz z Barcelony.

Detale Barcelony

Rano kawa, po południu cava. Piasek w butach, w kącikach ust. Czarnoskórzy sprzedawcy ręczników. Turyści, którzy nigdzie się nie spieszą. Znaki, które do niczego nie służą. Biegnę, żęby zobaczyć to wszystko jak najszybciej, żeby wrócić, chociaż nic nie zostawiłam za sobą   Więcej historii z Barcelony: Noce  Barcelonie Dni w Barcelonie Ulice Barcelony Ludzie Barcelony … Czytaj dalej Detale Barcelony

noc w barcelonie

Noce w Barcelonie

Kolejny wiersz o Barcelonie. Jak Twoja noc?

Barcelona

Ulice Barcelony

W Barcelonie są znaki, ale nie ma zasad. Choćbym chciała, nie mogę się zgubić. Wpadam w gęstą siatkę linii metra, autobusów i tramwajów, która za każdym razem wyrzuca mnie na twój peron.   Więcej historii z Barcelony > Więcej zdjęć z Barcelony >

Barcelona

Ludzie Barcelony

Przyjeżdżasz do Barcelony, żeby zrozumieć, że z bliska bardziej się różnimy. Skrajności. Na balkonach i w oknach powieszone flagi Katalonii lub Hiszpanii. Czasem Katalonii i Hiszpanii naraz. (...)

Szybkie espresso i długie drinki. Historie i zdjęcia z Gdańska (2017)

Kolejny raz Gdańsk. Mogłabym tu mieszkać, jeździć na spacer na plażę. Mogłabym codziennie wytrzepywać z butów piasek i nie przeszkadzałoby mi jego zgrzytanie pod stopami. Mogłabym żyć tak, żeby mi nic nie przeszkadzało. 

🌊 Morze mnie uspokaja, może mnie niepokoi. Sopot

Jest pełnia księżyca. Pół nocy stoję na balkonie, palę i rysuję wspomnienia na przedramionach. Jestem plastikowym krukiem o realistycznych oczach. Przeganiam gołębie, sen, wstrzymuję Słońce, ruszam Ziemię. Patrzę w morze. Morze jest tylko odbiciem nieba. Widzę je czasem w czerni, czasem w technikolorze. Krzyczą mewy i cieszą się dzieci. Gubię ostrość, brakuje mi głębi. Jak … Czytaj dalej 🌊 Morze mnie uspokaja, może mnie niepokoi. Sopot

Czarny Staw i biały śnieg, czyli o wycieczce pod Rysy

Lubisz wczesne poranki? Może weekendy nie są po to, żeby się zrywać o świcie, jednak kiedy jest to konieczne, żeby przeżyć przygodę, to nie protestuję. Wyjechaliśmy z Krakowa, każdy z nas z innym bagażem, który chciałby z siebie zrzucić. Bo góry właśnie od tego są, od oczyszczeń, tracenia balastu. Nawet, kiedy idziemy w grupie, wobec … Czytaj dalej Czarny Staw i biały śnieg, czyli o wycieczce pod Rysy