Klaudia Raczek

Nie jesteśmy wyjątkowi. Kilka prawd o milenialsach

Próbowaliśmy religii, filozofii, literatury, kina, muzyki. Bo większości z nas brakuje sensu, choć moglibyśmy powiedzieć, że mamy wszystko.

Reklamy

Bloomberg próbuje zrozumieć krakowski smog

Ta historyjka zaczęła się jakoś lutym albo marcu. Było piekielnie zimno, o kilkaset procent przekroczone normy smogu. Był środek tygodnia, jechałam jak co dzień około 8:00 do pracy. Wysiadłam na Rondzie Matecznego i poszłam w stronę Rzemieślniczej. W okolicach BP zaczepił mnie facet z aparatem na statywie, zagadał po angielsku, czy zgodzę się, żeby mi … Czytaj dalej Bloomberg próbuje zrozumieć krakowski smog

Inwestujcie w mocne strony, czyli nie jestem Justinem Bieberem

Jeśli jesteś przed, w trakcie lub zaraz po LICEUM, to ten film może Ci się przydać. 😇 Serio. ;-)

Dlaczego przestałam chodzić na prezentacje książek. Spotkania autorskie jako narzędzie marketingu

O tym, dlaczego spotkania autorskie powinny być przemyślane jako narzędzie marketingu.

Rzecz o przeprowadzaniu i wyprowadzaniu się z równowagi. Kraków

Nie da się lepiej poznać miasta, niż poprzez mieszkanie w nim. Najlepiej - w różnych lokalizacjach, innych dzielnicach. Są jednak pewne granice. Od września mieszkam pod dziesiątym krakowskim adresem i to właśnie z powodu tej okrągłej uroczej rocznicy postanowiłam przelać wyrazy rozpaczy na ekran. Przeprowadzki są uciążliwe. To chyba najbardziej znienawidzona przeze mnie forma spędzania … Czytaj dalej Rzecz o przeprowadzaniu i wyprowadzaniu się z równowagi. Kraków

Poezja to jest sekta. Poezja jest dla brzydkich

NOCE I DNIE ŚWIRA Na pewno oglądaliście Dzień Świra, w którym Adaś Miauczyński (tak, genialny Marek Kondrat) rozlicza się z życiem. Jakby ktoś zapomniał, pokrótce przypominam najistotniejszy wątek: Adaś na studiach polonistycznych myślał, że złapał Boga za nogi. Myślał, że po studiach czeka go nie praca, ale misja. Oczywiście okazało się, że rzeczywistość jest smutna, … Czytaj dalej Poezja to jest sekta. Poezja jest dla brzydkich

Współczesna poezja ukraińska. Próba diagnozy i zrozumienia

PUNKT WYJŚCIA W połowie września 2015 roku odbyła się kolejna, 22. edycja Forum Wydawców we Lwowie. Po tym festiwalu przyszło mi do głowy kilka ogólnych refleksji, które w miarę pisania ułożyły się w dłuższą próbę diagnozy stanu ukraińskiej poezji. Jest to tylko szkic, gdyż podjęłam się opisywania procesu, a te z zasady nie dają się … Czytaj dalej Współczesna poezja ukraińska. Próba diagnozy i zrozumienia

Przejażdżka z niewielką przyjemnością i bez morału. Lwów i Olesko

Mój podstawowy problem polega na tym, że ciągle robię zapiski. Bez przerwy, wszędzie, na różnych skrawkach papieru. Czasem notuję informacje ważne, czasem zupełnie nieistotne. Najczęściej prowadzę dzienniki z podróży, żeby silniej przeżywać, łatwiej móc zapamiętywać. Niekiedy zeszyty, w których notuję, znikają w niewyjaśnionych okolicznościach, ja o nich zapominam, razem z historiami, które się w nich … Czytaj dalej Przejażdżka z niewielką przyjemnością i bez morału. Lwów i Olesko

O koncercie, który nie był przyjemny, ale to nie dlatego nikt nie klaskał

Kolejny koncert z cyklu Muzyka bez poklasku, zorganizowany w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK nie był spotkaniem przyjemnym. Zdecydowałam się na nie jednak świadomie, wiedząc z zapowiedzi, że muzyka może być trudna, niepokojąca, może nieść naładowaną emocjonalnie treść pozamuzyczną, może odzwierciedlać zagmatwanie życia, imitować hałas dziejów, w których powstawała, może wyjść ze sztywnych ram harmonii czy … Czytaj dalej O koncercie, który nie był przyjemny, ale to nie dlatego nikt nie klaskał

Paryż, 13 listopada. Błędne koło polskiego szowinizmu

Francuzi mają klasę i teraz widać to bardziej niż kiedykolwiek. Mimo kolejnego w tym roku ataku terrorystycznego nie ulegają emocjom i odróżniają ekstremistów od muzułmanów, uchodźców, Arabów. Dla nich problem jest złożony, nie tak prosty, jak dla większości Polaków. Paryżanie są w żałobie, ale nie oceniają nikogo pochopnie, unikają oskarżeń zbiorowych. To chyba jedynie kwestia … Czytaj dalej Paryż, 13 listopada. Błędne koło polskiego szowinizmu