07 ||| WYRWY, PĘKNIĘCIA

*** Twoich trzysta kilometrów na północ, moje cztery na południe, i nagle robi się bezludnie. Zanim cię odprowadzę, zanim wrócę do mieszkania w rytmie Bajofondo Tango Club już jesteś gdzieś indziej. Jeszcze nie domyślę się tęsknoty, ty już z dworca, już nad morze, nad morze, powoli, stukotem. Może to przetrzymam, nie zagryzę warg. Przez pięć … Czytaj dalej 07 ||| WYRWY, PĘKNIĘCIA