04 ||| ROZSTAWANIE

Siła, która niemożliwie wgniata w łóżko, nie pozwala wstać. Kolejny zły dzień, który będzie trzeba przeżyć, jakoś się przeszyć. Uruchomić reakcje obronne. Powolne odrywanie się od kołdry, strzępkami, jak zaschnięty na ranie bandaż. Krążenie między łazienką a kuchnią, z ciężką nocą zwisającą na ramionach. Od drzwi do drzwi, wszędzie pusto. I nagie, nieśmiałe światło, które … Czytaj dalej 04 ||| ROZSTAWANIE

10 ||| SCHEMAT MAŁYCH PORANNYCH DRAMATÓW

Zimno. Kręgosłup przymarzł do materaca, zwinięty w kłębek. Dymu. Aleh Kabzar w głośnikach. Znowu śpiewa o kawie i papierosach bez smaku, i ja wiem, że dzisiaj będzie tak samo. To ta pora roku, kiedy po przebudzeniu niezwłocznie trzeba palić wszystkie światła, strzepywać popiół z pościeli, bo się szybko żarzy. Rutyna poranków, powtarzany schemat małych dramatów. … Czytaj dalej 10 ||| SCHEMAT MAŁYCH PORANNYCH DRAMATÓW