dobro

kwiaty kupione na ulicy od ubogiej staruszki,
jednej, drugiej.

dobro,
które powraca

zawsze spóźnione
i nie w porę.

ty

wołam,

ale się nie zdarzasz.

Wideowiersz: finlandia #2

Jakoś zawsze szkoda mi było zachodu na Zachód. O wiele ciekawszy wydawał się Wschód. Przyciągał z całym swoim brudem, wymieszanym z mistyką.

W grę wchodziły też wyjazdy na południe, choć marzenia przynosiły tylko zimne kraje. Skandynawia. W snach widzę, jak trzymasz w ręku finkę i odkrawasz mnie po kawałku, aż nic nie zostaje.

Próbuję szukać w sobie dziecka, ale zamiast miodu trzymam słoik ze smołą. Wracam do domu, przecinam przestrzeń, mocniej naciskam pedały. Nucę pod nosem kawałki z ostatniej płyty CocoRosie, bo nikt mnie nie słyszy:

There was a summer breeze,
all things a blurry dream
in the shade of the tree.
There’s no more lucky clover,
it’s the last September ever,
if you fall in love with me.
So who’s your mama now?
Now that it’s all over,
cause you’ve got to set me free.
Oh, you’ve got to set me free.
Oh, you’ve got to set me free.