______________________________________________________________________ Dni bowiem moje jak dym znikają, a kości płoną jak w ogniu. Serce wysycha spalone jak trawa, zapominam nawet o spożyciu chleba. Od głosu mojego jęku kości przywarły do skóry. Jestem podobny do kawki na pustyni, stałem się jak sowa w ruinach. Czuwam i jestem jak ptak samotny na dachu. (…) Jak chleb jadam … Czytaj dalej 02 ||| HORROR VACUI
Autor: Klaudia Raczek
Studium przypadku losowego. „Zegar światowy” Nicka Montforta
W 52. numerze "sZAFy" między innymi o nowych zegarach. ________________________________________ "Zegar światowy" jest kolejną książką wydaną przez Ha!art w serii Liberatura. Blurb znajdujący się na tylnej okładce książki zaskakuje, intryguje i zachęca do czytania, ale potem okazuje się, że właściwie wszystko wyjaśnia. Jest swoistym przepisem i dokładnym streszczeniem tego, co można znaleźć w środku. Ta … Czytaj dalej Studium przypadku losowego. „Zegar światowy” Nicka Montforta
Danse macabre bez filtra. “Kona ostatni człowiek” i Anna Świrszczyńska
Autorka książki “Kona ostatni człowiek” urodziła się w 1909, a zmarła w 1984 roku. Była sanitariuszką w powstaniu warszawskim, co odcisnęło na jej poezji niemałe piętno. Jednak choć w części liryków wyraźnie widać doświadczenia wojenne, to mogą być one traktowanie bardziej uniwersalnie. Anna Świrszczyńska o sprawach najtrudniejszych mówi językiem przejrzystym, wręcz zabójczo prostym. Głód, umieranie, … Czytaj dalej Danse macabre bez filtra. “Kona ostatni człowiek” i Anna Świrszczyńska
Moda na Ukrainę. O książce SZCZE NE WMERŁA I NIE UMRZE. ROZMOWA Z JURIJEM ANDRUCHOWYCZEM
O UKRAINIE W POLSCE Od końca listopada zeszłego roku, czyli początku Euromajdanu, pojawiła się szczególna moda na Ukrainę. Mówię nie tylko o książkach komentujących sytuację społeczną, polityczną i kulturową, ale również o utworach prozatorskich czy wydaniach gazet i periodyków poświęconych polityce lub literaturze ukraińskiej. Do tego trzeba doliczyć ogromną ilość spotkań ze specjalistami bądź pisarzami … Czytaj dalej Moda na Ukrainę. O książce SZCZE NE WMERŁA I NIE UMRZE. ROZMOWA Z JURIJEM ANDRUCHOWYCZEM
Surowa martwa natura. Ida (2013)
To nie jest spoiler. ________________________________________ Wszyscy już pisali o "Idzie", więc postanowiłam sobie, że moje trzy grosze w sprawie są zupełnie niepotrzebne. Ale widząc, ile jest skrajnych opinii, muszę napisać o kilku sprawach. Statyczne, czarno-białe obrazy, niemal martwa natura, brak wartkiej akcji, zdawkowe emocje aktorów? Jeśli w "Idzie" te cechy kogoś drażnią, również Bergman nie … Czytaj dalej Surowa martwa natura. Ida (2013)
początek okresu grzewczego
bransoletka zakupiona na targu dla kogoś kto nie przyszedł. nie wolno ufać ani wolno ani szybka tłucze się już drugą godzinę w oknie pociągu. ani skradziono na przejściu granicznym sto złotych za które miała wrócić do domu. popołudnie dopełnione deszczem bez cukru. strugi leją się za kołnierz rodzą we włosach kołtuny zamiast kwiatów. kłosy na … Czytaj dalej początek okresu grzewczego
Zespół ENEJ. Kaczka po Gadowsku i choroba widzenia we wszystkim, co ukraińskie – UPA
Piszczy mi w uszach i piana toczy się z ust, kiedy czytam, jak wielu ludzi daje się manipulować pustym, gołosłownym notatkom prasowym "dziennikarzy". Nie wiem, chyba ludzka naiwność powoduje tak łatwe sterowanie. Nie wiem też, jak bardzo trzeba być bezkrytycznym, żeby zgodnie z oczekiwaniami autorów żywo reagować na treść zbyt sensacyjną i zbyt emocjonalną, jak … Czytaj dalej Zespół ENEJ. Kaczka po Gadowsku i choroba widzenia we wszystkim, co ukraińskie – UPA
później
kraków jeszcze nigdy nie pachniał takim tanim seksem. hamburgery z baru najszybszej obsługi wymieszane z treścią żołądkową pływają już na stopniach empiku. pełna kultura. o piątej nad ranem śródmieście tonie w kartonach wyrzucone na bruk zbity pysk. mniej słów znaczy coraz więcej śliny. im ciaśniej między nami tym dalej od rozsądku.
Ballada o Andrzeju Podkolanie
Pewnego dnia, w miesiącu listopadzie, trafiłam na coś, co powaliło mnie z nóg. To będzie ballada, ballada jakich w bród, o Andrzeju Podkolanie, śpiewać chcę jak z nut... __________________________________________ Przeprowadziłam wczoraj pewne śledztwo, którym muszę się z Wami podzielić. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Etap 1. Przeczytałam na stronie Andrija Lubki, ukraińskiego poety, pewien … Czytaj dalej Ballada o Andrzeju Podkolanie
co godzinę umiera jeden trębacz
muzycy z wieży mariackiej zrzeszają wielbicieli jazzu. co godzinę wierni proszą o kilka nut co łaska. co godzinę umiera jeden trębacz. w cafe magia pijemy kolejne piwo z rzędu. w radiu janerka. jeden papieros zamiast kilku słów choć kilka słów jest droższe. nikogo tu nie ma jeśli nie liczyć niemego oddychania ścian cichych niezidentyfikowanych obiektów … Czytaj dalej co godzinę umiera jeden trębacz