vatnajökull

drzwi kuszetki nie domykają się. metal trze o metal chrzęści jak kości staruszki. chowamy puszki piwa w zgięciach kolan. spokojna noc. dobiega jedynie śpiew ptaków i ciche lecz niedające spać rozmowy drzew. jedzenie i picie przestaje być przyjemne wydalać. wyjazdy w obce miasta wracać. chociaż nie ma gdzie nie ma ty. zmienić położenie w tej … Czytaj dalej vatnajökull

początek okresu grzewczego

bransoletka zakupiona na targu dla kogoś kto nie przyszedł. nie wolno ufać ani wolno ani szybka tłucze się już drugą godzinę w oknie pociągu. ani skradziono na przejściu granicznym sto złotych za które miała wrócić do domu. popołudnie dopełnione deszczem bez cukru. strugi leją się za kołnierz rodzą we włosach kołtuny zamiast kwiatów. kłosy na … Czytaj dalej początek okresu grzewczego