Wideowiersz: tramwaje na zajezdni jak senne #9

Tramwaje w Krakowie. Podglądanie, oglądanie, przenikanie. Odbicia w szybach i źrenice, przeźrocza. Pociągi do Warszawy, stukot kół pachnie czymś nieznanym. Przez pole leci sarna. Czytanie, patrzenie, słuchanie. Nikt nie chce przegapić swojej stacji. Kiedyś do mnie nie dojedziesz i nawet tego nie spostrzegę. https://www.youtube.com/watch?v=6KxekLw2OSA Więcej wideowierszy: YouTube.

tramwaje na zajezdni jak senne

koty świecą w obiektyw żółtymi ślepiami stukot kół pachnie czymś nieznanym ja znowu na głodzie litery łączę w wyrazy przy pomocy śliny nikt nie jest winny zmarznięta dziewczyna w zielonej sukience zapomniała parasola i chyba nie wie dokąd jedzie i deszcz wtapiam się w krajobraz i już jestem kimś innym drzewem siedząca przede mną staruszka … Czytaj dalej tramwaje na zajezdni jak senne

Dziennik sPOD RÓŻY, czyli українська троянда

Tekst ukazał się w kwietniu 2010 roku w czasopiśmie "Okowykol Okularny" (dodatku do "Protokołu Kulturalnego"). ______________________________________________________________ Jest już po północy, w radiu zwiastują trzeci kwietnia, niedzielę, a ja za kilka godzin wyruszę w kosmiczną trasę Kraków Główny – Przemyśl Główny, a później to już z górki, Lwów i Czerniowce. Tymczasem cała rozpiętość nocy przede mną, … Czytaj dalej Dziennik sPOD RÓŻY, czyli українська троянда