O prozie życia, poezji śmierci. LISTY. Jack KEROUAC i Allen GINSBERG

Tę książkę czytałam ponad dwa lata. Co jakiś czas chwytałam za nią i wystarczało mi uwagi i odwagi na zaledwie kilka listów na jedno posiedzenie. Była to lektura powolna, czasem nużąca, często zaskakująca, wciągająca. Była to lektura chaotyczna i kompulsywna, taka, jak wszystkie nieprzewidywalne listy między Jackiem Kerouakiem i Allenem Gisbergiem. O czym piszą w … Czytaj dalej O prozie życia, poezji śmierci. LISTY. Jack KEROUAC i Allen GINSBERG

6,5 książki na miesiąc. Raczej NAJLEPSZE KSIĄŻKI I FILMY 2015 roku

Moje obcowanie z kulturą w minionym roku było bardzo czy raczej kulturalne? 6,5 KSIĄŻKI NA MIESIĄC Okazuje się, że w 2015 roku przeczytałam minimum 79 książek. Nie jestem w stanie doliczyć się rzeczywistej liczby, bo na portalu, z którego korzystam, nie można dodawać dzieł obcojęzycznych. Miniony rok poświęcony był w dużej mierze pisaniu pracy dyplomowej, … Czytaj dalej 6,5 książki na miesiąc. Raczej NAJLEPSZE KSIĄŻKI I FILMY 2015 roku

Dlaczego w ogóle życie ma mieć sens? ULEGŁOŚĆ Michela Houellebecqa

Recenzja ukazała się w 56. numerze kwartalnika "sZAFa". „Szczęśliwi ci, którym życie przynosi satysfakcję, którzy się bawią, którzy są zadowoleni” - Guy de Maupassant Ostatnia książka Michela Houellebecqa była wyczekiwana na całym świecie jeszcze zanim została oficjalnie wydana we Francji. To, że jej premiera zbiegła się w czasie z zamachem na redakcję czasopisma satyrycznego „Charlie … Czytaj dalej Dlaczego w ogóle życie ma mieć sens? ULEGŁOŚĆ Michela Houellebecqa

Zamiast powieści: “Tu jest pochowany Fantomas” Jurija Andruchowycza

Najnowszy zbiór esejów Jurija Andruchowycza "Tu jest pochowany Fantomas" utwierdził mnie w przekonaniu, że ukraiński pisarz jest dzisiaj zdecydowanie lepszym komentatorem życia politycznego, społecznego, kulturalnego, niż  prozaikiem. Raczej publicysta, niż pełnokrwisty twórca. Co się stało, że przez ostatnie dziesięć lat czytelnicy na próżno czekają na kolejną książkę, która równałaby się miarą z “Rekreacjami” czy “Perwersją”? … Czytaj dalej Zamiast powieści: “Tu jest pochowany Fantomas” Jurija Andruchowycza

Mordor do siódmej potęgi. SIÓDEMKA Ziemowita Szczerka

Siódemkę, ostatnią książkę Ziemowita Szczerka, dostałam do rąk zaraz po premierze. Zanim ją jednak przeczytałam, zdążyłam zrobić mnóstwo mądrych, ale też kupę głupich rzeczy w swoim życiu. Przyznaję, minęło trochę czasu. Andrij Bondar, ukraiński tłumacz Siódemki, na ten tydzień zapowiedział oddanie do wydawnictwa całości przekładu. Do tego akcja książki rozgrywa się 1 listopada - klimat … Czytaj dalej Mordor do siódmej potęgi. SIÓDEMKA Ziemowita Szczerka

Pisanie jest introspekcją. „Paula” Isabel Allende

„Pisanie jest długą introspekcją, jest podróżą do najciemniejszych zakamarków świadomości, jest powolną medytacją. Piszę po omacku, w ciszy, i po drodze odkrywam cząsteczki prawdy, malutkie kryształki, które mieszczą się w dłoni i usprawiedliwiają moją obecność na świecie”. Czytając Paulę Isabel Allende uświadamiamy sobie sprawy z pozoru oczywiste. Każdy pisze dla kogoś i zwykle jest to … Czytaj dalej Pisanie jest introspekcją. „Paula” Isabel Allende

„Poeta chmielu, wiosny, pędu…”, czyli o tym, jak nie tłumaczyć poezji Bohdana Ihora Antonycza

PRÓBA (WY)TŁUMACZENIA SIĘ Bohdan Ihor Antonycz to poeta, który kładzie ogromny nacisk na koncepcję, projekt. Każdy jego tomik tworzy pewną całość, która nie może wybrzmieć właściwie i być właściwie zinterpretowana, kiedy wiersze są zupełnie losowo wybrane, ułożone według niewiadomego porządku. Tak się stało z polską Księgą Lwa1, wydaną przez Państwowy Instytut Wydawniczy w 1981 roku. … Czytaj dalej „Poeta chmielu, wiosny, pędu…”, czyli o tym, jak nie tłumaczyć poezji Bohdana Ihora Antonycza

Życie po życiu Europy Środkowo-Wschodniej. Dekonstruowanie mitu. Magazyn „Ha!art”: KELET

Z PRZODU DESKA, Z TYŁU DESKA (CZEŚĆ, TERESKA) Kilka lat temu nauczyłam się umiejętności bardzo pożytecznej, dzięki której nie tracę czasu na głupoty. Tak, potrafię już n i e czytać od deski do deski. Śmiejcie się, byłam przypadkiem beznadziejnym. Cokolwiek miałam w rękach zapisanego literkami, musiałam to dokładnie przyswoić od początku do końca. Najpierw dotyczyło … Czytaj dalej Życie po życiu Europy Środkowo-Wschodniej. Dekonstruowanie mitu. Magazyn „Ha!art”: KELET

Widmo, z którym żyję. „Widmowy refren” Agnieszki Mirahiny

Popularny internetowy mem mówi: „Co zostało zobaczone, już się nie odrobaczy”. Mogłabym go sparafrazować na użytek pisania o książce „Widmowy refren” Agnieszki Mirahiny, ale nie chcę być aż tak zgryźliwa. Wiersz otwierający tomik nosi tytuł „Maszyna do życia”. Powiedziałabym, że literacko odpowiada „Maszynce do świerkania”, utworowi Czesława Mozila, co Śpiewa. Jednak co można wybaczyć tekstowi … Czytaj dalej Widmo, z którym żyję. „Widmowy refren” Agnieszki Mirahiny

Piękno jest chorobą. Szukanie Schulza w MARTWYM SEZONIE Jakuba Woynarowskiego

 PRZED OTWARCIEM SEZONU Kiedy pierwszy raz zobaczyłam tytuł tej książki w zapowiedziach wydawniczych, od razu w mojej głowie pojawiło się dosyć oczywiste skojarzenie – wiersz (o ile mnie pamięć nie myli) otwierający tomik SEZON Rafała Wojaczka o tytule nie innym jak… MARTWY SEZON. Zaczyna się on tak: Zjechałem tu nie w porę /Sezon jeszcze nie … Czytaj dalej Piękno jest chorobą. Szukanie Schulza w MARTWYM SEZONIE Jakuba Woynarowskiego