Nowy Jork, noc

Rozdział 1. DL0047 Amsterdam-New York

Jesteśmy tylko mało istotnymi pasażerami, z przydzielonym numerem siedzenia, numerem paszportu. Gdzieś tam widniejemy w chmurze, w systemach przewoźników, urzędów, banków. Jesteśmy przyporządkowani do państw, miast, ulic, budynków i mieszkań. Jesteśmy przydzieleni do biurek, pensji, numerów telefonów i blach samochodowych. Czasem zazdroszczę tym, którzy potrafią uciąć te wszystkie zależności. Trochę też im współczuję.

O prozie życia, poezji śmierci. LISTY. Jack KEROUAC i Allen GINSBERG

Tę książkę czytałam ponad dwa lata. Co jakiś czas chwytałam za nią i wystarczało mi uwagi i odwagi na zaledwie kilka listów na jedno posiedzenie. Była to lektura powolna, czasem nużąca, często zaskakująca, wciągająca. Była to lektura chaotyczna i kompulsywna, taka, jak wszystkie nieprzewidywalne listy między Jackiem Kerouakiem i Allenem Gisbergiem. O czym piszą w … Czytaj dalej O prozie życia, poezji śmierci. LISTY. Jack KEROUAC i Allen GINSBERG