samogłoski spółgłoski palatalności nie ma innych paraleli między nami nie czytaj wierszy bo zmiękniesz będziesz tęsknić za tymi którzy tobą gardzą jesteś brud kurz krew pod paznokciem już nie czekam kiedy je wypowiesz
Autor: Klaudia Raczek
07 ||| BRACKA
Letnia mżawka. Szedł ulicą Grodzką. Zbyt wielu ludzi miesza się do nieswoich kłamstw. Bruk błyszczy. Ślizgaj się, ślizgaj. Plac Wszystkich Świętych. W kiosku nie sprzedali mu papierosów, bo nie miał wyliczonych 11 złotych 70 groszy. Bracka. Ciągle pada deszcz na tej przeklętej ulicy, i to jest prawda. Bracka musi sprostać oczekiwaniom turystów jako stała atrakcja. … Czytaj dalej 07 ||| BRACKA
listopad
znaleźć język który byłby jak my obcy znaleźć głos który mógłby pokonać tę ciszę kiedy się żegnamy znakiem krzyża znaleźć listopad który byłby do zniesienia lub do odwołania choć właśnie w listopadzie jest tyle dni wolnych od pracy
Pisanie jest introspekcją. „Paula” Isabel Allende
„Pisanie jest długą introspekcją, jest podróżą do najciemniejszych zakamarków świadomości, jest powolną medytacją. Piszę po omacku, w ciszy, i po drodze odkrywam cząsteczki prawdy, malutkie kryształki, które mieszczą się w dłoni i usprawiedliwiają moją obecność na świecie”. Czytając Paulę Isabel Allende uświadamiamy sobie sprawy z pozoru oczywiste. Każdy pisze dla kogoś i zwykle jest to … Czytaj dalej Pisanie jest introspekcją. „Paula” Isabel Allende
06 ||| CZERWIEC 2012
Kolejny miesiąc stawania się człowiekiem. Czas przewartościowania dobrze znanych pojęć. Wszystko, co istotne, rozgrywa się na początku lata, w rozjazdach. Zapachy są wszędzie, w kołnierzykach bluzek, kieszeniach spodni, gumkach do włosów, na rączce parasola, którą przez chwilę niósł ktoś inny. Codziennie starał się wytrącać z siebie coś z chama, którego już nie chciał, który się … Czytaj dalej 06 ||| CZERWIEC 2012
faktura bólu
tyle w płucach nocy wydychanie krwi niebo nie jest niewinne w głośnej fonetyce gwiazd jesteś wierszem jesteś kontekstem poza który nie umiem wyjść z sercem skóra od dawna nie nosi znamion ciszy dotknij mnie choć nie starcza już ciała na blizny
CHŁOPCY KONTRA BAJKA. O płycie „O” zespołu Chłopcy Kontra Basia
Debiutancka płyta zespołu Chłopcy Kontra Basia „Oj tak!” zwróciła moją uwagę, ale nie zachwyciła. Zbyt dużo w niej było lukru, zabawy, a ja, człowiek marudny i bufonowaty, do słodyczy mam awersję. __________________________________________ Płyta „O” zaczyna się bajką („O dziwożonie zielarce”). Ale nie jest to już bajka dla dzieci. To bajka jak pierwotna wersja opowiastek braci … Czytaj dalej CHŁOPCY KONTRA BAJKA. O płycie „O” zespołu Chłopcy Kontra Basia
05 ||| JESTEŚMY DZIEĆMI, SZUKAMY PAJĘCZYN
Powolne zamieranie. Nie dbał o priorytety, nie zauważał detali. Pies przestał się łasić i z nim rozmawiać. Przyjaciele, którzy przychodzili z obowiązku, i wychodzili jeszcze zanim zdążył się oswoić. Potrzebował upodlenia, zmiany karty. Wydaje się, że z kimś jesteś, a tak naprawdę zawsze będziesz sam. To brzmi jak hymn na cześć samotnych, ale nie chciał, … Czytaj dalej 05 ||| JESTEŚMY DZIEĆMI, SZUKAMY PAJĘCZYN
щоденно засинаю з головою на схід
можливо знову мені наснишся я часто мрію про згубу що гублюся про подорожування зупинками розділовими знаками крапки коми і риски на плечах де ти є коли ніч є тому щоб було чути швидкі удари серця і годинника навперемінно щоб бути хоча нібито вертикальна смерть є більш хвалебною
початок червня
старих собак вигулюють без повідків мають білі обличчя не доживуть літа ліпиться до мене весь світ разом з цим початком червня пивом тобою вільна субота час зупинився і люди як гілки готові розквітати видавати плоди якщо ми пройдемо через цю темряву вже назавжди будемо разом