utyka na końcu języka. zegar bije pierwszą ostatnią godzinę. czekam w ciszy. tylko tyka ty. nie wie nikt, kiedy zamknąć obieg krwi. ty.
Autor: Klaudia Raczek
Wideowiersz: wyrazy obce #10
Koniec roku, obumieranie tkanek. Nie pytaj mnie o jutro. Nie pytaj o zmęczone oczy. Nie pytaj o zbyt mocno zaciśnięty rzemyk na lewym nadgarstku. Nie pytaj o zbyt wielkie pantofle. Nie pytaj o to, czego w sobie nie mieszczę. O to, czego nie wypowiem. O to, dlaczego ciągle zataczamy koła. Dlaczego znowu do tego wracamy. Nie … Czytaj dalej Wideowiersz: wyrazy obce #10
Wideowiersz: tramwaje na zajezdni jak senne #9
Tramwaje w Krakowie. Podglądanie, oglądanie, przenikanie. Odbicia w szybach i źrenice, przeźrocza. Pociągi do Warszawy, stukot kół pachnie czymś nieznanym. Przez pole leci sarna. Czytanie, patrzenie, słuchanie. Nikt nie chce przegapić swojej stacji. Kiedyś do mnie nie dojedziesz i nawet tego nie spostrzegę. https://www.youtube.com/watch?v=6KxekLw2OSA Więcej wideowierszy: YouTube.
Wideowiersz: język niemy #8
https://www.youtube.com/watch?v=CHAT9F-pofc Warszawa na 11 listopada. Trzeba było uważać, bo w pociągu patriotyczni chłopcy dopatrywali się w każdym okruchów lewaka. Rycerze wyklęci byli tacy piękni, z tyskimi pod pachami. Byli tacy delikatni, w tych czapkach z orzełkiem, tych szalikach przypalonych przez przypadek petem. Tak zdrowo śpiewali wulgarne piosenki. Tak grzecznie walili petardami. It's happening, it's happening, … Czytaj dalej Wideowiersz: język niemy #8
Wideowiersz: pobłyski #7
https://www.youtube.com/watch?v=7kqdT2fttKo Czasem jest psychodelicznie. Czasem dajemy się ponieść emocjom, tłumom, muzyce. Czasem mamy ochotę na mocne światła i dźwięki. Miga stroboskop. Pulsuje ziemia, cała w środku drżę. Rozbijam się na miliony atomów, rozluźniam barki. Kiedy brakuje słońca, są tylko pobłyski w szklance po whisky. _____________ Więcej filmów - YouTube.
Bezdomne psy i samotni ludzie. Czerniowce (2011)
Czerniowce. Za każdym razem miałam do was inne uczucie, za każdym razem coraz cięższe serce. I te bezpańskie psy, które watahami pałętały się wszędzie, spały w słońcu, tam, gdzie najcieplej, jakby tylko po to, żeby odejść. I staruszkowie, którzy te psy dokarmiali, którzy całe dnie spędzali na ławkach w parku, z gazetą albo książką. I … Czytaj dalej Bezdomne psy i samotni ludzie. Czerniowce (2011)
Wideowiersz: grawitacje #6
https://www.youtube.com/watch?v=k-ILoNkJ4gA Kolejny piątek. Grawitacja coraz bardziej odpuszcza, nie trzyma nas tak blisko ziemi jak zazwyczaj. Wyładowania elektryczne na skórze. Krok do przodu, dwa do tyłu. Albo odwrotnie. Tańczmy tę noc, niech się nie kończy.
Wideowiersz: codziennie zasypiam z głową na wschód #5
https://www.youtube.com/watch?v=r-Y7kbqW1Qo Niezbyt dobrze sypiam. Zbyt często marzę o gubieniu się, o zgubie. Ostatnio była dziura w brzuchu, pohukiwanie sów. Nie mów mi więcej o sowach. Nie mów mi więcej o Nie mów. I do tego te wszystkie zdjęcia, po których czuję się, jak po zdjęciu z krzyża. Wschód, którego dla nas nie starczy. Zachód, którego … Czytaj dalej Wideowiersz: codziennie zasypiam z głową na wschód #5
Wideowiersz: ból fantomowy #4
https://www.youtube.com/watch?v=1QBLIwCnBzw Każda historia ma swój początek, ale niektóre ciągną się za nami bez końca. Krótki wiersz, nie ma nad czym się rozczulać. Pewne rzeczy pozostają niezmienne. ____________ Więcej wideowierszy na YouTube.
Ciężkie niebo, które chciało spaść (Heavy sky that wanted to fall, 2011)
Czerniowce, potem Chocim i Kamieniec Podolski. Zimno. Przerażający wiatr, który nie dawał spać. Wiatr, który wdzierał się przez każdą niewielką szczelinę w ścianach i ubraniach. Rozległy Dniestr, co się nigdzie nie chciał skończyć. Niebo, które było tak ciężkie, jakby miało spaść, rozbić się o kocie łby, sny. Nie wiem, gdzie będę za rok, nawet dwa. … Czytaj dalej Ciężkie niebo, które chciało spaść (Heavy sky that wanted to fall, 2011)