Westmorland Drive, Austin, TX

Kolejny wiersz o tym samym, spisany na kacu i olbrzymim jet lagu.

Manhattan, New York

Jestem kameleonem. W Nowym Jorku o wierszach myślałam w języku Franka O'Hary. Wybaczcie, ale po polsku to nie brzmi.

1103

zimny pokój w hotelu. jedenaste piętro, windą do nieba. nocą lżej znoszę historie o śmierci niż drgania budynku.za nic nie przyznam się do miękkiejkonstrukcji serca. Warszawa mamrocze na dole.ktoś krzyczy, ale echo się nie odbija.echo się nieniesie. liczę oddechy i wydechy. dziwię się, ile muzyki można zmieścić w ciszy. ile zbędnych słówzmieścić w zgięciach kolan. … Czytaj dalej 1103

atrament

wlewa się przez uchylone okno. to ten moment, kiedy pora zapalić światło. światło pokonuje ciemność. gdy gasisz światło, budzą się demony. jeszcze raz sprawdź, czy zamknęłaś drzwi. 28.04.2017

wiersz ślina

ślina

"Ślina" otwiera nowy cykl, "Woda". Mam nadzieję, że Wam się spodoba. ;-)

Barcelona

Pocztówki z Barcelony

Pocztówka i wiersz z Barcelony.

zima

Środek lata. Wiersz o zimie jak zbawienie.

Detale Barcelony

Rano kawa, po południu cava. Piasek w butach, w kącikach ust. Czarnoskórzy sprzedawcy ręczników. Turyści, którzy nigdzie się nie spieszą. Znaki, które do niczego nie służą. Biegnę, żęby zobaczyć to wszystko jak najszybciej, żeby wrócić, chociaż nic nie zostawiłam za sobą   Więcej historii z Barcelony: Noce  Barcelonie Dni w Barcelonie Ulice Barcelony Ludzie Barcelony … Czytaj dalej Detale Barcelony

lwów

świt

miasto zaspało, spóźniło się na świt. kroki jeszcze wolne, lepią się do bruku jak powieki po zbyt krótkim śnie, jak łyżka, z której oblizujesz dżem. szybkie roztańczanie ciała do dnia.   puste drogi i senne tramwaje pełne ludzi, do których nic nie czuję.