Nasiąkanie rzeczywistością zamiast pisania. I ten ból w nadgarstkach, że to, co powiedziane, zbyt łatwo ulatuje w powietrzu. Zmęczenie trzeba rozchodzić nad Wisłą, kiedy wieczory zaczynają się wcześnie, a w zapalniczce i samochodzie kończy się gaz. I my jakoś niebezpiecznie wykręceni z życia. Papierosy w łóżku, zasypianie z głową na bruku, ze słowem na ustach. … Czytaj dalej 06 ||| NIEKORZYŚĆ ŚWIATŁA
Autor: Klaudia Raczek
Ostatnie echo jest ciszą. Wokół płyty Buenos Agres TAM GDZIE NIE MA ECHA
OSTATNIE ECHO JEST CISZĄ Pierwsza długogrająca płyta zespołu Buenos Agres zaskakuje przestrzenią, którą słychać od pierwszych dźwięków. Tam jest piękne echo i pogłos, które gitary rozrywają na strzępy. Tam jest miejsce, gdzie można się skończyć w oczach, we śnie i być ciszą (vide: Wojaczek). AGRES / BUENOS Osiem wykończonych, dopieszczonych do ostatniego dźwięku utworów spaja … Czytaj dalej Ostatnie echo jest ciszą. Wokół płyty Buenos Agres TAM GDZIE NIE MA ECHA
ona
kiedy maluje makijaż określa granicę. nie wolno całować w powieki różane policzki. jej dłonie ciężko pracują potrzebują kremu. muszą być miękkie kiedy karmi nimi dzieci koty psy. kiedy się spieszy nie dba o detale. majtki na lewą stronę kamyk w sandale. jeśli farbuje włosy ma głowę pełną sów zamiast snów.
Więzienie, które wyzwala*. Wrażenia z koncertu: ASAF AVIDAN z zespołem
Mówi się, że dobrego muzyka poznaje się nie po płycie, ale po koncertach. Trudno się z tym nie zgodzić, choć różne są oblicza niezapomnianych występów. Są artyści zamknięci w sobie, stremowani, których przeraża scena i tłum za nią, ale mimo to potrafią zaczarować publiczność, bo zarówno dla nich, jak i dla widowni jest to „wydarzenie” … Czytaj dalej Więzienie, które wyzwala*. Wrażenia z koncertu: ASAF AVIDAN z zespołem
05 ||| CZWARTA KAWA Z RZĘDU (I PAPIEROSY)
Oddycham, ale nie ma życia. Sprawdzam puls, nieśmiały. Szczerze mówiąc, słabo znam się na przegubach. Mdleję i widzę całe swoje życie w pół minuty. Tylko tyle z niego pozostanie? Półminutowy film? Tygodnie, miesiące, lata płyną niezauważalnie jak muzyka z radia. Tylko czasem zmienia się gatunek, takt, coś się wydarza. Znowu coś wydaje się nowe, wymaga … Czytaj dalej 05 ||| CZWARTA KAWA Z RZĘDU (I PAPIEROSY)
vatnajökull
drzwi kuszetki nie domykają się. metal trze o metal chrzęści jak kości staruszki. chowamy puszki piwa w zgięciach kolan. spokojna noc. dobiega jedynie śpiew ptaków i ciche lecz niedające spać rozmowy drzew. jedzenie i picie przestaje być przyjemne wydalać. wyjazdy w obce miasta wracać. chociaż nie ma gdzie nie ma ty. zmienić położenie w tej … Czytaj dalej vatnajökull
VULNICURA, czyli emocjonalny dekalog Björk. Dziewięć utworów, dziesiąty – cisza
STONEMILKER „Vulnicura” zaczyna się tak, żeby nikt nie miał wątpliwości. Jest chłód, drżenie opuszek w wyczekiwaniu wielkiej kuli dźwięków, nad którą zaczną się czary lub egzorcyzmy. Częściej to drugie. Tak, to musi być Björk. LIONSONG Ta płyta jest emocjonalnym dekalogiem. Udoskonalanym z albumu na album przepisem na głębokie relacje międzyosobowe, międzyświatowe. Jest instrukcją dotyków (dotykania, … Czytaj dalej VULNICURA, czyli emocjonalny dekalog Björk. Dziewięć utworów, dziesiąty – cisza
04 ||| GDZIEŚ POMIĘDZY, CZYLI NIGDZIE
Stukot kół. Głowa rytmicznie podskakuje od szybkiej jazdy. Przez chwilę nie wiem gdzie jestem, skąd przyszedłem, dokąd zmierzam. Dochodzę do siebie. Sięgam po okulary, które leżą na półeczce obok półlitrowej butelki wody mineralnej i „Drzwi percepcji” Aldousa Huxley’a. Loguję się do życia, sprawdzam w telefonie pocztę (dwie nowe wiadomości) i czy mamy opóźnienie (nie). Naprzeciwko … Czytaj dalej 04 ||| GDZIEŚ POMIĘDZY, CZYLI NIGDZIE
Monotonia vs. magia. Wrażenia z koncertu: FINK i Douglas Dare
O koncertach można pisać wylewnie i długo, ale... po co? Skupię się na ogólnym wrażeniu "po", pomijając w dużym stopniu moje wielkie nadzieje, oczekiwania. Muszę przyznać, że wczorajszy koncert FINKa w krakowskim "Kwadracie" nie zaskoczył. Oczywiście Finowi Greenallowi i jego zespołowi nie można niczego zarzucić, zagrali na równym, wysokim poziomie, ale bardzo nudno, monotonnie, począwszy od … Czytaj dalej Monotonia vs. magia. Wrażenia z koncertu: FINK i Douglas Dare
jerzy ce.
papierosy palone nielegalnie ale z dużą przyjemnością. ucieczka z miejsca zdarzenia. z okien nocnego pociągu widać każdą pojedynczą brzozę leśne stwory czekają by przejść na drugą stronę nocy. cisza którą każdy potrzebuje mieć na własność miętosić ją lub głaskać. pascha prawosławna przypada tydzień po katolickiej obchodzę obie szerokim łukiem. następna kolejka whisky z lodem. hipsterska … Czytaj dalej jerzy ce.