Na razie tylko panie z Lwowskiej Manufaktury Czekolady mówiły po ukraińsku. Reszta - po rosyjsku. Większość napisów na ulicy, menu kawiarni jest po rosyjsku. Może tak właśnie powinno być, kiedy 60% mieszkańców jest rosyjskojęzyczna. Dogadujemy się. Wejście do naszego hotelu (który jednak jest apartamentem) jest rodem z escape roomu (albo... enter roomu). Poczekaj na mieszkańca … Czytaj dalej Cześć, Odessa
Kategoria: DZIENNIK
Kupujesz gazety?
Na co dzień czytam prasę w internecie. Powodów jest kilka, między innymi ten, że nie lubię niepotrzebnie używać papieru. Składować gazet też nie lubię. Stąd wybieram prenumeratę online (nie, nigdy nie prosiłam o hasło do portalu Wyborcza.pl, bo chciałam przeczytać artykuł :D). Czasem nachodzi mnie jednak potrzeba kontaktu z papierem. Wtedy kupuję wydania papierowe polskich lub … Czytaj dalej Kupujesz gazety?
Niedziela, proza i czasu kurz
Coraz częściej myślę prozą. Jest 8 kwietnia, tydzień po Wielkanocy. Tydzień. Nie zauważyłam, kiedy minął. Nie zauważyłam marca i lutego. Przez palce przeleciał rok, teraz unosi się za nim tylko kurz (...)
Warszawa Centralna
Dworce i terminale są pełne duchów. Spróbuj zrobić zdjęcie, na którym nie będzie rozmytych postaci. Nawet, jeśli ustawisz najkrótszy czas otwarcia migawki. Te rozmycia nie są problemem technicznym. Te rozmycia powoduje nieobecność.
Październik
Jesień. Ci, o których już zapomnieliśmy, wracają. Ci, o których pamiętamy, nie przychodzą.
Echo Lwowa
Ulice o czwartej nad ranem wydają się niebezpieczne, cyganki złorzeczą na nas jak diabli. Nich wiersze będą naszą główną bronią i narzędziem.
Wrzesień mimozami
Wrzesień. Mimozami jesień się zaczyna. Co słychać?
W głowie jazzgot, w sercu drzazgi
Tu mnie szukaj, tu mnie nie znajdziesz. Piszę, żeby cię zatrzymać.
Deszcze niespokojne
Co słychać? U mnie deszcze niespokojne. Głowa pęka, ciało jest napięte, jakby ciągle w stanie wojny.
Na holi. Teledysk z wycieczki nad Czarny Staw pod Rysami
Zobacz teledysk z wycieczki nad Czarny Staw pod Rysami.