Niedziela, proza i czasu kurz

Coraz częściej myślę prozą. Jest 8 kwietnia, tydzień po Wielkanocy. Tydzień. Nie zauważyłam, kiedy minął. Nie zauważyłam marca i lutego. Przez palce przeleciał rok, teraz unosi się za nim tylko kurz (...)

03 ||| ZMIANA ROZKŁADU JAZDY

Trzyma nas tutaj jedynie możliwość wieczornego wypicia piwa. Jesteśmy nie z tego świata, nie z tego dramatu. Ktoś z nas znowu zakpił. Nocami uprawiamy masową produkcję listów motywacyjnych i CV, jakby to były wiersze. Kłamiemy jak w życiu – skrupulatnie i pewnie, choć nie mamy celu. Ciągle stoimy na peronie, ale żaden pociąg nie nadjeżdża. … Czytaj dalej 03 ||| ZMIANA ROZKŁADU JAZDY