Pisanie jest introspekcją. „Paula” Isabel Allende

„Pisanie jest długą introspekcją, jest podróżą do najciemniejszych zakamarków świadomości, jest powolną medytacją. Piszę po omacku, w ciszy, i po drodze odkrywam cząsteczki prawdy, malutkie kryształki, które mieszczą się w dłoni i usprawiedliwiają moją obecność na świecie”. Czytając Paulę Isabel Allende uświadamiamy sobie sprawy z pozoru oczywiste. Każdy pisze dla kogoś i zwykle jest to … Czytaj dalej Pisanie jest introspekcją. „Paula” Isabel Allende

06 ||| CZERWIEC 2012

Kolejny miesiąc stawania się człowiekiem. Czas przewartościowania dobrze znanych pojęć. Wszystko, co istotne, rozgrywa się na początku lata, w rozjazdach. Zapachy są wszędzie, w kołnierzykach bluzek, kieszeniach spodni, gumkach do włosów, na rączce parasola, którą przez chwilę niósł ktoś inny. Codziennie starał się wytrącać z siebie coś z chama, którego już nie chciał, który się … Czytaj dalej 06 ||| CZERWIEC 2012

faktura bólu

tyle w płucach nocy wydychanie krwi niebo nie jest niewinne w głośnej fonetyce gwiazd jesteś wierszem jesteś kontekstem poza który nie umiem wyjść z sercem skóra od dawna nie nosi znamion ciszy dotknij mnie choć nie starcza już ciała na blizny

CHŁOPCY KONTRA BAJKA. O płycie „O” zespołu Chłopcy Kontra Basia

Debiutancka płyta zespołu Chłopcy Kontra Basia „Oj tak!” zwróciła moją uwagę, ale nie zachwyciła. Zbyt dużo w niej było lukru, zabawy, a ja, człowiek marudny i bufonowaty, do słodyczy mam awersję. __________________________________________ Płyta „O” zaczyna się bajką („O dziwożonie zielarce”). Ale nie jest to już bajka dla dzieci. To bajka jak pierwotna wersja opowiastek braci … Czytaj dalej CHŁOPCY KONTRA BAJKA. O płycie „O” zespołu Chłopcy Kontra Basia

05 ||| JESTEŚMY DZIEĆMI, SZUKAMY PAJĘCZYN

Powolne zamieranie. Nie dbał o priorytety, nie zauważał detali. Pies przestał się łasić i z nim rozmawiać. Przyjaciele, którzy przychodzili z obowiązku, i wychodzili jeszcze zanim zdążył się oswoić. Potrzebował upodlenia, zmiany karty. Wydaje się, że z kimś jesteś, a tak naprawdę zawsze będziesz sam. To brzmi jak hymn na cześć samotnych, ale nie chciał, … Czytaj dalej 05 ||| JESTEŚMY DZIEĆMI, SZUKAMY PAJĘCZYN

щоденно засинаю з головою на схід

можливо знову мені наснишся я часто мрію про згубу що гублюся про подорожування зупинками розділовими знаками крапки коми і риски на плечах де ти є коли ніч є тому щоб було чути швидкі удари серця і годинника навперемінно щоб бути хоча нібито вертикальна смерть є більш хвалебною

початок червня

старих собак вигулюють без повідків мають білі обличчя не доживуть літа ліпиться до мене весь світ разом з цим початком червня пивом тобою вільна субота час зупинився і люди як гілки готові розквітати видавати плоди якщо ми пройдемо через цю темряву вже назавжди будемо разом

фінляндія

не можу витягнути з себе язика гострого як фінський ніж певного як обітована земля ховаю в собі численні образи рани в рамках дитинства і інші неправди якщо довіряти снам (а довіряти треба) ми повинні вже сьогодні звідси втікати наново познайомитися через язики чужі мови і несвої відміни світ є простим коли його описують діти

букшпан

ніч розгортається як горіх легко покалічити руки кров чудово вбирають карти біблії там є справжня бійня якщо я маю вірити у які-небудь знаки цe будуть розділові знаки якщо я маю вірити у якого-небудь бога це буде напевно західний буґ

Powtarzanie Lwowa. Przedjesień

Świat jest książką i ci, którzy nie podróżują, czy­tają tyl­ko jedną stronę. św. Augustyn Kolejny raz ostatnia kawa, ostatni posiłek. Jeszcze kwas, szybki spacer po centrum, wskakiwanie do tramwaju numer 9 w ostatniej chwili, z duszą na ramieniu, bo przecież chciałabym zostać, a powodów jest tyle, że nie wystarczyłoby nam światła, jeśli zaczęłabym je wszystkie wymieniać. Wiem, że … Czytaj dalej Powtarzanie Lwowa. Przedjesień