noc

moje ciało jest cmentarzem choć od dawna nie przyjmuje zwierząt rośnie mały wielki wóz noc jest cała w ćwiekach boli tak że chcesz się wtulić w kogokolwiek / cokolwiek

faktura bólu

tyle w płucach nocy wydychanie krwi niebo nie jest niewinne w głośnej fonetyce gwiazd jesteś wierszem jesteś kontekstem poza który nie umiem wyjść z sercem skóra od dawna nie nosi znamion ciszy dotknij mnie choć nie starcza już ciała na blizny

drobne ukłucia

1. tak przywykliśmy do szczęścia że ciężko znieść nawet drobne ukłucie w punkcie poboru krwi na oknie usiadły dwa skowronki mama mówiła nigdy nie ruszać zasłoną 2. turyści rzucają się w oczy w dresach adidasach z grubymi żonami pod pachami miarowe pulsacje miasta przechodzą przez kręgosłup dwanaście kręgów 3. kładziemy się jak lwy na lwowskim … Czytaj dalej drobne ukłucia

10 ||| SCHEMAT MAŁYCH PORANNYCH DRAMATÓW

Zimno. Kręgosłup przymarzł do materaca, zwinięty w kłębek. Dymu. Aleh Kabzar w głośnikach. Znowu śpiewa o kawie i papierosach bez smaku, i ja wiem, że dzisiaj będzie tak samo. To ta pora roku, kiedy po przebudzeniu niezwłocznie trzeba palić wszystkie światła, strzepywać popiół z pościeli, bo się szybko żarzy. Rutyna poranków, powtarzany schemat małych dramatów. … Czytaj dalej 10 ||| SCHEMAT MAŁYCH PORANNYCH DRAMATÓW

istoty boskie niebieskie

tramwaje na nikogo nie czekają. stoją w przełyku miasta jak kawałki ciasta. połykanie śliny na przystankach. tramwaje nie czekają. jeszcze zdążyć z pieszczeniem pieprzeniem się pół godziny przed lustrem. nie znamy praw fizyki. potykamy się i regularnie upadamy. powietrze tego lata jest wyjątkowo sprężone. pcha się jak nasienie do ust. połykać.

ludzie ćmy

ludzie są jak ćmy. lecą do światła które miało je karmić tylko po to żeby spłonąć. planowana mapa zadrapań na ciele. ból jest dobry. oczyszcza. obowiązki którym nie umiem podołać. niedobór wina we krwi. urwanie głowy na karuzeli podczas wiejskiego festynu. dzieci z boiska mają twarze rumiane jak maślane rogale. sąsiad rekwiruje piłkę bo hałasują. … Czytaj dalej ludzie ćmy

[Teaser] Co godzinę umiera jeden trębacz

Główną część zbioru „Co godzinę umiera jeden trębacz” stanowią teksty z cyklu „Żarty, które nie wyszły”, który sprawił, że dawno temu zostałam finalistką XVII konkursu im. Jacka Bierezina. Wiersze pierwsze, momentami naiwne, w pewien sposób podsumowujące to, co udało mi się napisać w latach 2009-2013. Żeby zakończyć ten przydługi etap dorastania postanowiłam opublikować to, co … Czytaj dalej [Teaser] Co godzinę umiera jeden trębacz

Felieton na zamówienie. Zamiast Klaudii Raczek

Tekst ukazał się w 48. numerze kwartalnika "sZAFa". __________________________________________________ Witajcie w moich skromnych progach ograniczonych jedynie rozdzielczością Waszych monitorów! Tym razem poproszono Klaudię Raczek o napisanie felietonu w swoim imieniu. Zgodziła się, słowo się rzekło, mimo iż obecnie nie jest w szczytującej jak zwykle formie, gdyż odbywa zasłużoną rekonwalescencję po pobycie w spa niałym ośrodku … Czytaj dalej Felieton na zamówienie. Zamiast Klaudii Raczek

Zero do dwóch. Fonetyka vs. Anna Mysłajek / Zmicier Wajciuszkiewicz

To będzie perfidne nawiązanie a raczej równie szczera kontynuacja poprzedniego wpisu odnośnie zespołu zwanego Fonetyką. Jednak teraz mam zamiar wmieszać w to wszystko (i nie nazywałabym tego błotem) dwie zupełnie inne postaci, z różnych światów, ale które obie trafiły na grunt polski w dosyć niszowe miejsce, a to za sprawą uprawiania muzyki niepopularnej. Niepopularnej w … Czytaj dalej Zero do dwóch. Fonetyka vs. Anna Mysłajek / Zmicier Wajciuszkiewicz

Zespół Fonetyka i „Requiem dla Wojaczka” vs. Rafał Wojaczek

Zawsze, kiedy mam zamiar jechać samochodem dłużej niż godzinę, czyli na przykład wtedy, kiedy wybieram się do najbliższego sklepu po podstawowe produkty, to przygotowuję przed wyjściem z domu zestaw płyt do przesłuchania w trakcie jazdy, żeby nie marnować zanadto czasu. To nie dlatego jadę tak długo do sklepu, moi mili, że mieszkam na jakimś wyjątkowym … Czytaj dalej Zespół Fonetyka i „Requiem dla Wojaczka” vs. Rafał Wojaczek