kostka

ciągłe myślenie parabolą. nikogo do pomówienia, oprócz ścian, wobec których wolę milczeć. każde wspomnienie z tobą to czarna kostka lodu, co staje w gardle.

wiersz

oś na której trzeba się zaczepić, skumulować i pociąć, poskreślać czym więcej. i ty, które się czai w każdym podmiocie, i co drugiej metaforze, a nie występuje w moim życiu pod żadnym pozorem.

powroty

Powroty, którym echo nadajesz ty.

ty

wołam, ale się nie zdarzasz.

O odkrywaniu na nowo miasta, którego nie ma. Lwów. Część trzecia

***** Nigdy nie patrzyłam na Lwów pod turystycznym kątem. Przyjmowałam go takim, jaki był, nie zastanawiając się, że szczególnie w pierwsze, najostrzejsze wakacyjne upały brakuje tu wody, brakuje rzeki, nad którą można pójść na piknik czy lody. Nigdy wcześniej nie dziwiło mnie to, że na Wysokim Zamku wcale nie ma żadnego zamku, bo ciężko tym … Czytaj dalej O odkrywaniu na nowo miasta, którego nie ma. Lwów. Część trzecia