Życie to tylko zlepki naszych i cudzych historii (Life is just clusters of our and others’ stories, 2016)

Koniec maja pomiędzy Andruchowyczem a Hrycakiem. Przyjechałam do Lwowa i pierwszą osobą, którą zobaczyłam na stopniach dworca kolejowego, był Jurij Andruchowycz. Wracałam do kraju z dworca autobusowego. Czekając na odjazd autokaru, sączyłam kwas obok Jarosława Hrycaka. Wiem, to nic nie znaczy. Wracałam do Krakowa i niedaleko po przejechaniu granicy minęłam miejscowość Gwizdaj. No, jak ci … Czytaj dalej Życie to tylko zlepki naszych i cudzych historii (Life is just clusters of our and others’ stories, 2016)

Nauka odpoczywania. Thassos (Learning to rest. Thassos, 2009)

Wydaje się, że odpoczywać jest łatwo - wystarczy nic nie robić. Można też dobrze zjeść, podziwiać ładne widoki, trochę się upić, przemierzać przestrzeń aż do mrowienia nóg i spalenia ramion. Można obejrzeć niewiele wymagający film, posłuchać głośnej muzyki na koncercie, tańczyć pogo. Można poczytać wciągającą książkę czy magazyn, zasnąć z herbatą w ręce i cieszyć … Czytaj dalej Nauka odpoczywania. Thassos (Learning to rest. Thassos, 2009)

Grecja. Piękno i alergia (Greece. The beauty and allergy, 2009)

Grecja. Dech ustawał w piersiach od alergii i nadmiaru piękna. Grecy. Musieliśmy się przestawić na ich obowiązkowe sjesty, wino tańsze od mineralnej wody. Pobudki o świcie od wilgotnego powietrza. Zasypianie o zachodzie słońca w lekkim kołysaniu morza, z brzuchami pełnymi jego owoców. Otwartość mieszkańców, spokój cerkwi. Był rok 2009 i nie do końca umiałam przeżywać … Czytaj dalej Grecja. Piękno i alergia (Greece. The beauty and allergy, 2009)

Polskie wakacje. Międzyzdroje (Polish Holiday. Miedzyzdroje, 2008)

Miałam osiem lat, kiedy pierwszy raz dostałam aparat fotograficzny. Był to niewielki canon na klisze. Kiedy wyjeżdżałam z nim gdzieś, na przykład na wyjazd kolonijny nad morze, potrafiłam zużyć nawet cztery, pięć filmów. Czasem zdarzało się tak, że nie było mnie na żadnym zdjęciu, co wywoływało ogromną złość rodziców. Płacili za setki nikomu niepotrzebnych fotografii, … Czytaj dalej Polskie wakacje. Międzyzdroje (Polish Holiday. Miedzyzdroje, 2008)

W drodze do zdrowia (On the Road to ​Recovery, 2008)

Miesiąc luty, rok 2008. Kilka tygodni wcześniej przeczytałam po raz pierwszy W drodze Jacka Kerouaca i od tamtej pory coraz bardziej wydłużały się moje powroty do domu. Coraz rzadziej byłam, coraz częściej bywałam. Na początku trudno się przyzwyczaić, ale później z łatwością wsiada się do obcych samochodów, wchodzi z ubłoconymi butami do ich życia. Zawieranie … Czytaj dalej W drodze do zdrowia (On the Road to ​Recovery, 2008)

Półtora pokoju. Geometria / A Room and a Half. Geometry

Grudniowe dni rzadko różnią się od siebie. Równie dobrze mogłoby ich nie być, można by je przespać, niewiele tracąc. Niekiedy brakuje powodu, by wyjść z domu. Nawet głód przestaje dokuczać, staje się przyjemny. Właśnie wtedy, jednym z niewielu przedsięwzięć, jakiego można się podjąć, jest rozsunięcie zasłon, badanie światła. Są chwile samotności, na które trzeba siebie … Czytaj dalej Półtora pokoju. Geometria / A Room and a Half. Geometry