Muzyka przeciwko władzy. Euromajdan a Einaudi, Chopin, Beethoven, Lennon i Tiersen

Dzisiaj wyjątkowo będzie krótko, właściwie w ramach odpoczynku od pracy, bo aktualnie jestem w trakcie pisania dłuższego artykułu, będącego próbą diagnozy i zrozumienia współczesnej ukraińskiej poezji. Jest to zajęcie ciekawe, ale dosyć mózgochłonne. Z tego powodu postanowiłam dla rozluźnienia półkul podzielić się swoją muzyczną fascynacją, ale i nawiązać przy okazji (cóż, zboczenie zawodowe) do Ukrainy. … Czytaj dalej Muzyka przeciwko władzy. Euromajdan a Einaudi, Chopin, Beethoven, Lennon i Tiersen

Między sztuką a grafomanią, czyli dlaczego nie powinni śpiewać po polsku m.in. Natalia Przybysz, Perfect, Misia Ff, Krzysztof Zalewski, Maria Peszek i Artur Rojek

Żeby nie było, że poniższe wnioski są oparte na niczym, pod tekstem głównym (czyli pod kreską) znajdziecie załączniki stanowiące dowody w sprawie. Można do nich przejść od razu, albo najpierw odrobinę mi zaufać. MNÓSTWO DOBRYCH GŁOSÓW, NIEWIELE OSOBOWOŚCI Znowu załamuję ręce słuchając polskiej muzyki. Znowu, kiedy słucham radiowej Trójki i próbuję zrozumieć intencje autora danego … Czytaj dalej Między sztuką a grafomanią, czyli dlaczego nie powinni śpiewać po polsku m.in. Natalia Przybysz, Perfect, Misia Ff, Krzysztof Zalewski, Maria Peszek i Artur Rojek

Niedziela przed LCD z LSD 3D. Życie Pi / Life of Pi (2012)

Wczoraj była niedziela, więc przemyślenia też są wczorajsze. No i dlatego, że niedziela to dzień święty, spory fragment mego elaboratu dotyczyć będzie religii. Zacznę od ogólnej musztardy po obiedzie (dąsów), a potem przejdę do fig z makiem (pogróżki).   OGÓLNA MUSZTARDA Coraz bardziej tracę wiarę w Nagrody Akademii. Zaczęłam już nawet unikać filmów, które dostają … Czytaj dalej Niedziela przed LCD z LSD 3D. Życie Pi / Life of Pi (2012)

Hipertekst, remediacja, paginacja. O „Przestrzeni pisma” Jaya Davida Boltera

Tekst ukazał się w 51. numerze kwartalnika "sZAFa". __________________________________________ TYTUŁEM WSTĘPU Czy to możliwe, aby książka z 1991 roku była aktualna również w 2014? Zwłaszcza biorąc pod uwagę temat pracy i czasy, kiedy z roku na rok starzeją się technologie a nowoczesne komputery są zastępowane jeszcze nowocześniejszymi ustrojstwami? Czy to możliwe, aby "Przestrzeń pisma" odnosiła … Czytaj dalej Hipertekst, remediacja, paginacja. O „Przestrzeni pisma” Jaya Davida Boltera

Recenzja fantastycznego ignoranta. „Horror show” Łukasza Orbitowskiego

*** Ostatnio na półkach księgarń pojawiło się wydanie drugie i poprawione książki "Horror show" Łukasza Orbitowskiego, opublikowanej po raz pierwszy 6 lat temu. Z pisarstwem tego autora odważyłam się zmierzyć dopiero teraz, ale podobno na nadrabianie zaległości nigdy nie jest za późno. Zwłaszcza, że literatura grozy i fantastyka jest mi zupełnie obca i nigdy nie … Czytaj dalej Recenzja fantastycznego ignoranta. „Horror show” Łukasza Orbitowskiego

Bez zwrotów akcji, nagłych śmierci i wielkich dramatów. „Traktat o łuskaniu fasoli” W. Myśliwskiego i „Sońka” I. Karpowicza

Trafiłam ostatnio na dwie powieści, o których czuję, że powinnam napisać razem. Sporo mają ze sobą wspólnego, dlatego jeśli komuś spodoba się jedna książka, spokojnie może sięgnąć po drugą. Moim zdaniem są idealną lekturą na późne lato. Może się starzeję, ale ostatnio coraz częściej czytam pozycje, których narracja jest prowadzona w formie gawędy, opowieści. Bez zwrotów … Czytaj dalej Bez zwrotów akcji, nagłych śmierci i wielkich dramatów. „Traktat o łuskaniu fasoli” W. Myśliwskiego i „Sońka” I. Karpowicza

Sam jesteś swoim największym wrogiem. Wróg / The Enemy (2013)

Są wakacje, więc jest czas na przebudowywanie strony, porządne katalogi, gdzie teraz można znaleźć głównie publikacje z czasopism oraz inne, według mnie, jeszcze znośne jakościowo artykuły. I jest czas na przyjemności. _______________________________________________ „Wróg” mnie zaskoczył. Choć w tym wieku nie tak łatwo daję się zaskakiwać. Na świeżo po obejrzeniu pomyślałam, że to ciekawa historia, ale … Czytaj dalej Sam jesteś swoim największym wrogiem. Wróg / The Enemy (2013)

Mordor o Mordorze. „Przyjdzie mordor i nas zje” Ziemowita Szczerka

O książce "Przyjdzie Mordor i nas zje" było już bardzo głośno. Z częstotliwością wypowiadania w telewizji słowa „dżender” pisano, rozpisywano się w długich esejach, jeszcze dłuższych krytykach czy felietonach na temat autora tejże książki. Szczerek był w mediach, gazetach, wszystkich rubrykach towarzyskich, nawet na ostatniej stronie "Faktu", więc postanowiłam nie odgrzewać tematu w znany już … Czytaj dalej Mordor o Mordorze. „Przyjdzie mordor i nas zje” Ziemowita Szczerka

SZTUKA POZORÓW. O książce naukowej „Sztuka jako pozór?” Ewy Majewskiej

BACKSTAGE W lutym tego roku trafiła w moje ręce książka, która otworzyła mi oczy na kwestie, które wcześniej były poza sferą moich zainteresowań. Chodzi o powiązania sztuki i polityki, polityki i sztuki. Autorka książki Sztuka jako pozór? dotyka tylu kwestii, że nie sposób je wszystkie skomentować. Mój tekst jest tylko próbą zachęcenia do przeczytania całości. … Czytaj dalej SZTUKA POZORÓW. O książce naukowej „Sztuka jako pozór?” Ewy Majewskiej

“W imię…” czego? O filmie Małgorzaty Szumowskiej

Tekst ukazał się w grudniu 2013 roku w kwartalniku "sZAFa". _________________________________________________________ Dzisiaj wyjątkowo nie będzie kpiąco. Temat jest poważny i wydaje mi się, że potrzebny. Dlaczego warto obejrzeć “W imię…” Małgorzaty (zwanej Małgośką) Szumowskiej i dlaczego nie jest to film akcji Dawno już nie oglądałam tak dobrego polskiego kina. Od czasu do czasu pojawiają się … Czytaj dalej “W imię…” czego? O filmie Małgorzaty Szumowskiej