Wideowiersz: język niemy #8

https://www.youtube.com/watch?v=CHAT9F-pofc Warszawa na 11 listopada. Trzeba było uważać, bo w pociągu patriotyczni chłopcy dopatrywali się w każdym okruchów lewaka. Rycerze wyklęci byli tacy piękni, z tyskimi pod pachami. Byli tacy delikatni, w tych czapkach z orzełkiem, tych szalikach przypalonych przez przypadek petem. Tak zdrowo śpiewali wulgarne piosenki. Tak grzecznie walili petardami. It's happening, it's happening, … Czytaj dalej Wideowiersz: język niemy #8

Wideowiersz: pobłyski #7

https://www.youtube.com/watch?v=7kqdT2fttKo Czasem jest psychodelicznie. Czasem dajemy się ponieść emocjom, tłumom, muzyce. Czasem mamy ochotę na mocne światła i dźwięki. Miga stroboskop. Pulsuje ziemia, cała w środku drżę. Rozbijam się na miliony atomów, rozluźniam barki. Kiedy brakuje słońca, są tylko pobłyski w szklance po whisky. _____________ Więcej filmów - YouTube.

Wideowiersz: grawitacje #6

https://www.youtube.com/watch?v=k-ILoNkJ4gA Kolejny piątek. Grawitacja coraz bardziej odpuszcza, nie trzyma nas tak blisko ziemi jak zazwyczaj. Wyładowania elektryczne na skórze. Krok do przodu, dwa do tyłu. Albo odwrotnie. Tańczmy tę noc, niech się nie kończy.

Wideowiersz: codziennie zasypiam z głową na wschód #5

https://www.youtube.com/watch?v=r-Y7kbqW1Qo Niezbyt dobrze sypiam. Zbyt często marzę o gubieniu się, o zgubie. Ostatnio była dziura w brzuchu, pohukiwanie sów. Nie mów mi więcej o sowach. Nie mów mi więcej o Nie mów. I do tego te wszystkie zdjęcia, po których czuję się, jak po zdjęciu z krzyża. Wschód, którego dla nas nie starczy. Zachód, którego … Czytaj dalej Wideowiersz: codziennie zasypiam z głową na wschód #5

Wideowiersz: ból fantomowy #4

https://www.youtube.com/watch?v=1QBLIwCnBzw Każda historia ma swój początek, ale niektóre ciągną się za nami bez końca. Krótki wiersz, nie ma nad czym się rozczulać. Pewne rzeczy pozostają niezmienne. ____________ Więcej wideowierszy na YouTube.

Wideowiersz: początek czerwca #3

https://www.youtube.com/watch?v=_VF_9JmWnF0 Pogoda pod psem i dni, do których nie ma co wracać. Mówię o początku czerwca, kiedy mamy początek października. Miesiące są jednak bardzo często umowne. Coraz mniej pamiętam, jak to między nami było. Coraz więcej znajduje się za mgłą. Jedno wiem - tak wcale nie musi, nie musiało być. -------------- Więcej wideowierszy znajdziecie tutaj: … Czytaj dalej Wideowiersz: początek czerwca #3

Wideowiersz: finlandia #2

https://www.youtube.com/watch?v=YXT6HdkaCkg Jakoś zawsze szkoda mi było zachodu na Zachód. O wiele ciekawszy wydawał się Wschód. Przyciągał z całym swoim brudem, wymieszanym z mistyką. W grę wchodziły też wyjazdy na południe, choć marzenia przynosiły tylko zimne kraje. Skandynawia. W snach widzę, jak trzymasz w ręku finkę i odkrawasz mnie po kawałku, aż nic nie zostaje. Próbuję … Czytaj dalej Wideowiersz: finlandia #2

Wideowiersz: bukszpan #1

https://www.youtube.com/watch?v=Jl9EXRNOJ3g Zaczęła się jesień. Obrazy zaczęły żyć swoim życiem. Znowu nie mieszczę się w kadrze, znowu bardziej ciągnie mnie do tego, co umarłe. Mniej mam cierpliwości do tekstu, mniej mnie obchodzą wieszcze. Obserwuję. Oddycham. W tym roku zupełnie inna jest plastyka miasta. Zupełnie inny mam porządek serca. Będzie nam dobrze na Dębnikach. _____________________ A filmów … Czytaj dalej Wideowiersz: bukszpan #1

Poezja to jest sekta. Poezja jest dla brzydkich

NOCE I DNIE ŚWIRA Na pewno oglądaliście Dzień Świra, w którym Adaś Miauczyński (tak, genialny Marek Kondrat) rozlicza się z życiem. Jakby ktoś zapomniał, pokrótce przypominam najistotniejszy wątek: Adaś na studiach polonistycznych myślał, że złapał Boga za nogi. Myślał, że po studiach czeka go nie praca, ale misja. Oczywiście okazało się, że rzeczywistość jest smutna, … Czytaj dalej Poezja to jest sekta. Poezja jest dla brzydkich

Tłusta tkanka miasta. Dwa wiersze ze Lwowem w tytule

lwów tłuste tkanki miasta rozkład gołębi i cyganów z dziećmi psami walka grajków o parę kopiejek na śmierć lub życie po śmierci coraz szybszy puls szkielet mocnych słów których nie można cofnąć stają w gardle jak ość jak szkło wino i jazz na żywo w podwórzu zwykle cichej kawiarni tyle tu bólu co hipnozy   … Czytaj dalej Tłusta tkanka miasta. Dwa wiersze ze Lwowem w tytule