стільки

стільки довкола смерті зберімо до скляної банки роздаймо бідним візьмімо до підвалу нагодуймо щурів і безпритульних котів

10 najchętniej czytanych postów 2015 roku i inne rozkosze

Witam Was raczej kulturalnie i bardzo noworocznie! Póki mróz nie zachęca do wychodzenia na zewnątrz, chcę się podzielić z Wami tym, co internetowe tygryski lubią najbardziej, szczególnie na przełomie roku. Zapraszam do wyliczanek i statystyk, czyli podsumowania minionych 12 miesięcy. Być może pominęliście wpis, który może zainteresować Was podobnie, jak setki innych czytelników? JAKIE POSTY … Czytaj dalej 10 najchętniej czytanych postów 2015 roku i inne rozkosze

Opowieść o jednym mieście. Gdańsk / A Tale of One City. Danzig (2007)

Lubię wracać do tych samych miejsc, po krótkim, albo dłuższym czasie. Przeglądać stare fotografie, porównywać z nowszymi. Te zdjęcia zrobiłam w Gdańsku, podczas wakacyjnej kolonii, cudzym aparatem, 8 lat temu. Przyjaźnie, które nie miały prawa przetrwać. A trwają. Kilka lat później pierwszy wyjazd nad morze z tobą. Powrót w to samo miejsce rok później, już … Czytaj dalej Opowieść o jednym mieście. Gdańsk / A Tale of One City. Danzig (2007)

być to być postrzeganym

piżama pachnie papierosami ciepłymi wczorajszymi snami o potędze trzy metry kwadratowe to za mało jak na moje ciało ciało które rozpada się które _____nie ma ____________kołyski trzecia rano krótsza wskazówka jest ostrzejsza rozcina tkanki na przedramieniu krew jest słodka lepka i tłusta jak awokado choć nie jest zielona patrzę za okno i już jestem za … Czytaj dalej być to być postrzeganym

Król Lew, James Bond i Gwiezdne Wojny. Kto ich potrzebuje do szczęścia?

Nie miałam dzieciństwa, nie widziałam KRÓLA LWA i TOY STORY Od mniej więcej roku uskuteczniam nadrabianie zaległości z popkultury. Nie mogłam już znieść obelg znajomych, którzy na wieść o tym, że nigdy nie oglądałam KRÓLA LWA łapali się za głowy i twierdzili, że nie miałam dzieciństwa. Pamiętam, że bajki zwykle mnie nudziły, ale pewnego razu … Czytaj dalej Król Lew, James Bond i Gwiezdne Wojny. Kto ich potrzebuje do szczęścia?

za oknem minus pięć

dzień otwarty jak rana jeszcze nie wiem czy kłuta czy szarpane goją się gorzej

плач

я не дихаю я прислухуюся шукаю язика який говорить правду щоб його покалічити я випорюю це серце щоночі щоранку повертається на місце і б'ється як об ковпаки метелики ночі цяточки зморшки родимки карта яка цього разу веде від тебе

Po co poszłam na musical, kiedy nie znoszę musicali? LEGALNA BLONDYNKA w Variété

Krakowski Teatr Variété został otwarty w maju tego roku, kiedy odbyła się premiera “Legalnej blondynki”. Od dawna chciałam odwiedzić to miejsce, w takim sensie, jak od dawna powinnam się wybrać do fryzjera albo do lekarza na profilaktyczne badania, albo odebrać w końcu dyplom ukończenia studiów. Wiadomo, prokrastynacja przewlekła, nigdy nie jest po drodze i tak … Czytaj dalej Po co poszłam na musical, kiedy nie znoszę musicali? LEGALNA BLONDYNKA w Variété

tren

nie oddycham nasłuchuję szukam języka który mówi prawdę by go okaleczyć wypruwam to serce co noc co rano jest z powrotem na miejscu tłucze się jak ćma o klosz kurze łapki zmarszczki pieprzyki mapa która tym razem prowadzi od ciebie

BLAKNIĘCIE, CZERNIENIE, ZANIKANIE

* Stali nad przepaścią. Razem, potem osobno. Każde z nich ratowało się tak, jak potrafiło. Jeszcze rok temu, latem, zabierał ją nad morze gęstego wina, białe góry snu. Wtedy była najszczęśliwsza. Mogliby tak trwać dalej, albo zacząć od nowa, póki księżyc im sprzyjał, nie malał, tylko rósł. Kiedyś wiedzieli, co robić, żeby zatrzymywać chwile na … Czytaj dalej BLAKNIĘCIE, CZERNIENIE, ZANIKANIE