lwów

świt

miasto zaspało, spóźniło się na świt. kroki jeszcze wolne, lepią się do bruku jak powieki po zbyt krótkim śnie, jak łyżka, z której oblizujesz dżem. szybkie roztańczanie ciała do dnia.   puste drogi i senne tramwaje pełne ludzi, do których nic nie czuję.

zdjęcie w lustrze kraków

Kraków

język architektury,/ który się dobrze czyta./ szkielet kamienic/ i mięso betonu./ tracę spójność,/ dzielę się na/ szkło, papier, plastik.

Dni w Barcelonie

W podziemiach Barcelony wylegują się auta jak zmarznięte koty. (...)

lato

lato przełamało się i jest w częściach. /kupka gruzu za domem. /garść wspomnień po tobie.

Barcelona

Ulice Barcelony

W Barcelonie są znaki, ale nie ma zasad. Choćbym chciała, nie mogę się zgubić. Wpadam w gęstą siatkę linii metra, autobusów i tramwajów, która za każdym razem wyrzuca mnie na twój peron.   Więcej historii z Barcelony > Więcej zdjęć z Barcelony >

kostka

ciągłe myślenie parabolą. nikogo do pomówienia, oprócz ścian, wobec których wolę milczeć. każde wspomnienie z tobą to czarna kostka lodu, co staje w gardle.

świat

jeśli mosty między nami mają skrzydła, /jeśli świat utraci całą moc i napięcie, /spać będziemy na poboczu światła.