ulice jakieś obce chociaż znane ze zdjęć pamiętam szkoły podstawowe kolejne szkoły życia na tyłach w czasie przerw i polonistki z poprzedniej epoki poeci wyklęci czasu kurz nieodrobione prace domowe giętkie języki przeciwne prawom fizyki i pierwsze próby w podrabianiu zaświadczeń lekarskich popelina z błota zgniłych liści starych kasztanów śnieg na łukach brwiowych
Kategoria: POEZJA
a krawcowa
z drugiego piętra nie potrafi już bez ciebie szyć.
zarzewia
całkowita zimowa inercja wylęgamy na podłogę tuląc się do siebie jak zeschnięte liście jak martwe zwierzęta
ona
kiedy maluje makijaż określa granicę. nie wolno całować w powieki różane policzki. jej dłonie ciężko pracują potrzebują kremu. muszą być miękkie kiedy karmi nimi dzieci koty psy. kiedy się spieszy nie dba o detale. majtki na lewą stronę kamyk w sandale. jeśli farbuje włosy ma głowę pełną sów zamiast snów.
vatnajökull
drzwi kuszetki nie domykają się. metal trze o metal chrzęści jak kości staruszki. chowamy puszki piwa w zgięciach kolan. spokojna noc. dobiega jedynie śpiew ptaków i ciche lecz niedające spać rozmowy drzew. jedzenie i picie przestaje być przyjemne wydalać. wyjazdy w obce miasta wracać. chociaż nie ma gdzie nie ma ty. zmienić położenie w tej … Czytaj dalej vatnajökull
jerzy ce.
papierosy palone nielegalnie ale z dużą przyjemnością. ucieczka z miejsca zdarzenia. z okien nocnego pociągu widać każdą pojedynczą brzozę leśne stwory czekają by przejść na drugą stronę nocy. cisza którą każdy potrzebuje mieć na własność miętosić ją lub głaskać. pascha prawosławna przypada tydzień po katolickiej obchodzę obie szerokim łukiem. następna kolejka whisky z lodem. hipsterska … Czytaj dalej jerzy ce.
juszka grzybowa z hałuszkami i obołoń aksamitne dwa razy
nie wolno chorować i posiadać raka płuc z własnej winy (nie wolno ani też nie szybko) nie wolno po dwudziestym roku życia pisać słabych tekstów o podłożu literackim (mam dopiero dziewiętnaście) i gram w zielone kelner odprowadza mnie wzwodem zapraszamy do kijowa (siedem euro za noc) darmowe śniadania internet kiła i mogiła zapraszamy promocja audiotele … Czytaj dalej juszka grzybowa z hałuszkami i obołoń aksamitne dwa razy
kiedy
oddalenie nie sprzyja. zaczynam szukać kontaktów i wkładać w nie palce. kiedy zaczynamy mówić o miłości przestajemy jej używać.
początek okresu grzewczego
bransoletka zakupiona na targu dla kogoś kto nie przyszedł. nie wolno ufać ani wolno ani szybka tłucze się już drugą godzinę w oknie pociągu. ani skradziono na przejściu granicznym sto złotych za które miała wrócić do domu. popołudnie dopełnione deszczem bez cukru. strugi leją się za kołnierz rodzą we włosach kołtuny zamiast kwiatów. kłosy na … Czytaj dalej początek okresu grzewczego
później
kraków jeszcze nigdy nie pachniał takim tanim seksem. hamburgery z baru najszybszej obsługi wymieszane z treścią żołądkową pływają już na stopniach empiku. pełna kultura. o piątej nad ranem śródmieście tonie w kartonach wyrzucone na bruk zbity pysk. mniej słów znaczy coraz więcej śliny. im ciaśniej między nami tym dalej od rozsądku.