Prawdopodobnie

A my? Czasem wcale się nie obchodzimy, albo obchodzimy okrakiem. Nie jesteśmy ważni - my - w tym wszystkim, nasza metamorfizacja, procesy gnilne, a tylko sam fakt mijania, jak na miejskich stacjach.  Stancjach, klitkach z wiktem i opierunkiem. A ja? Dobrze, że nie mówią o mnie samych dobrych rzeczy. Przecież jeszcze żyję.